Wakacje to w dużej mierze to, jak człowiek je sobie zorganizuje. Staraliśmy się jak najwięcej z nich skorzystać, ale mimo to było wiele do poprawy! Hotel jest bardzo ładny, zakwaterowanie przerosło oczekiwania (prawdopodobnie dlatego, że mieliśmy pokój hotelowy od strony najspokojniejszej, więc wieczorem mogliśmy bez problemu zasypiać).
Plaża jest kamienisto-piaszczysta, co nas rozczarowało. Parasole i leżaki wynajmuje się na dzień za niewiarygodne 10 euro, co absolutnie nie odpowiada ich jakości (to jednak nie jest problem hotelu, plaże są prywatne).
Personel bardzo miły, ale trudno znaleźć kogoś, kto mówi po angielsku.
Do hotelu przyjeżdżają głównie Hiszpanie, co odzwierciedla hiszpański rytm dnia, gdzie śniadania są od 8:00 do 10:30, a kolacje zaczynają się dopiero od 20:00 do 22:30, co przy półpensji bywa problemem.
Do najbliższego miasteczka Garrucha jest 20 minut pieszo – ładny spacer wzdłuż morza.
Samo morze również nas rozczarowało. Duże fale, które uniemożliwiały kąpiel w morzu (z 9 dni przez 3 razy powiewała czerwona flaga – zakaz kąpieli, około 4 razy żółta)... gwałtowne wejście do morza. Polecam buty do wody.
Jeśli nie palisz, będziesz cierpieć tak jak my, którzy przez całe wakacje wdychaliśmy dym WSZĘDZIE.
Szkoda, że nie było możliwości wynajmu skutera.
Zgodziliśmy się, że pełnej ceny za wakacje na pewno byśmy nie zapłacili. Osobiście oceniłabym wakacje na 14 000 CZK.
Mimo wszystko odpoczęliśmy na wakacjach.
PlażaPlaża nas rozczarowała. Kamienisto-piaszczysta plaża (liczyliśmy na piaszczystą). Duże, gwałtowne i niebezpieczne fale. Często silny wiatr. Drogi wynajem parasoli i leżaków (10 euro za dzień). Polecam udać się do najbliższego miasta (20 minut drogi) Garrucha i kupić tam w dowolnym sklepie z pamiątkami parasol, którego cena wynosi około 10 euro oraz plażowe krzesełko za około 12 euro lub leżak wodny - najtańszy za 4 euro.
WyżywieniePierwsze 3 dni byliśmy zachwyceni jedzeniem, kolejne dni to była niemal katastrofa. Mały wybór. Jeśli jesteś wegetarianinem, prawie się tutaj nie najedziesz! Owoce przez całe wakacje to tylko czerwony i żółty melon, czasem pokrojona pomarańcza lub grejpfrut. Świeże warzywa - ratowały to ogórek i prawie zawsze niedojrzały pomidor, czasem sałata lodowa.
ZakwaterowaniePokoje przewyższyły nasze oczekiwania. Czekały na nas w pokoju 2 „łóżka małżeńskie”. Klimatyzacja działała dobrze. Panie sprzątaczki codziennie sumiennie sprzątały. Jedyny minus - w łazience/toalecie nie ma wentylatora.
UsługiDoceniam czystość hotelu! W hotelu za kaucją 10 euro można wypożyczyć ręcznik plażowy, więc nie trzeba niepotrzebnie ciągnąć własnego samolotem i zajmować wagę. Hotel oferuje dużą ilość programów animacyjnych (w języku hiszpańskim), głównie dla dzieci :).
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate