Budynek znajduje się niedaleko plaży i niedaleko głównej ulicy handlowej, ale jednocześnie z dala od zgiełku nocnych barów i dyskotek. Dopóki nie wprowadziła się do obiektu noclegowego głośna grupa, panował tam spokój przez cały czas. Laganas jest pełen młodych Anglików, którzy zachowują się bardzo dziko, od wieczora do rana szaleją w barach i na ulicach. To miasto bardziej odpowiednie dla młodych lub dla osób, które lubią trochę zamieszania. Pani gospodyni była miła, prawie nie znała angielskiego, ale pomogły gesty :) Rozdała nam aktualne rozkłady jazdy lokalnych linii autobusowych.
PlażaDo plaży idzie się kawałek drogą od hoteli, przez lokalną, niezbyt uczęszczaną drogę. Piasek jest drobny, rano jeszcze wilgotny, plaża jest czasami zalewana przez przypływ w nocy. Wejście do wody jest bardzo łagodne, idealne dla dzieci i osób nieumiejących pływać. Przestrzeń do pływania jest niemal nieograniczona. Można tam wypożyczyć rowery wodne i łodzie. Plaża jest długa, wzdłuż niej jest wiele restauracji, przed którymi stoją leżaki z parasolami. W niektórych miejscach wystarczy kupić cokolwiek (na przykład frappe za 2,50 lub piwo za 3-4 euro) i można korzystać z leżaka za darmo przez cały dzień. W innych miejscach za zestaw (2 leżaki + parasol) płaci się np. 6 euro bez konieczności konsumpcji. Woda jest czysta, w piasku można znaleźć wiele muszelek.
WyżywienieGotowaliśmy sami, czasami jedliśmy na mieście. Najlepiej smakowało nam podczas wycieczki w stolicy Zakynthos, lokalna restauracja była tańsza niż wszystkie w Laganas, chociaż dostaliśmy przystawkę, kieliszek przed jedzeniem, coś słodkiego po jedzeniu i kolejny kieliszek.
W mieście jest kilka supermarketów, gdzie można kupić za normalne ceny. Woda butelkowana jest stosunkowo tania - pakiet 6 sztuk kosztuje od 1,2 do 2 euro. Woda z kranu jest nie do picia, jest trochę słona. Podobno można jej używać do gotowania, ale woleliśmy nie ryzykować, bo podobno niektórym może to zaszkodzić.
ZakwaterowaniePokój był ładny, czysty, miał aneks kuchenny, wygodne łóżka. Wyposażenie: dwupalnikowa kuchenka elektryczna, lodówka, czajnik elektryczny, naczynia, patelnia, kubki, szklanki, sztućce, deski do krojenia, otwieracze do wszystkiego itp., można było spokojnie gotować. W pokoju był też telewizor, ale nawet nie próbowaliśmy go włączać, dalej klimatyzacja, ale chyba tylko za opłatą, wystarczająca liczba gniazdek, szafa na ubrania z wieszakami.
UsługiZakwaterowanie było w porządku, sprzątano co drugi dzień, w tym wymianę ręczników, a co 4 dni wymieniano również pościel. Mniejszą usterkę w urządzeniu spłukującym usunięto pierwszego dnia roboczego po jej zgłoszeniu, kiedy można było kupić część zamienną. Każde studio miało własną loggię z stołem, fotelami i rozkładanym suszakiem na pranie. Przed budynkiem, w cieniu drzew, znajdowało się jeszcze wspólne miejsce do siedzenia dla około 8 osób.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate