Ani świetnie, ani strasznie
PlażaPlaża ok. 600 m, 10 min. spacerem, sama plaża.. parasole, leżaki, a właściwie podkładki za opłatą, byliśmy tam zaledwie 2 razy.. Polecam komunikację miejską autobusami do Kalimaka, Banana Beach, pływanie w trakcie wycieczek.. na Turtle Island jest piękna plaża, błękitne jaskinie itp. wszędzie można poszaleć..
WyżywienieWiedzieliśmy z recenzji, że to nie będzie Turcja ani Egipt, więc nie mieliśmy wielkich oczekiwań... plusy_nie byliśmy głodni, a przynajmniej nie przeglądałam standardowych ciasteczek???? minusy: kawa jest wręcz obrzydliwa, w miejskich kawiarniach są zupełnie inne marki kawy, więc spodziewaj się tego i weź własną kawę, ale także mini czajnik, ponieważ nie ma nikogo w pokojach. Jedzenie - jak napisano gdzie indziej, w zasadzie to samo w kółko, mały wybór deserów, niestety również owoce, jabłka, melony, pomarańcze, czasami ananas. Dużo warzyw + sałatki, co w zupełności mi wystarcza. Jak na hotel nad morzem, ryby tylko 2 razy przez cały pobyt. Brak obiadokolacji tematycznych. Zamiast soków, 2-3 rodzaje wód o syropowatej konsystencji, dostępna woda pitna, smaczne piwo, wino + lokalny alkohol. Marki rano i po południu, 1 szt. na osobę, kawałek pizzy lub tost. Jeśli się skończą i przyjdziesz późno, pech. Ten sam bufet na lunch i kolację. Dlatego najlepiej wybrać się na początek. Dostępne są 3 rodzaje ciast. Czy osoby będące na diecie alkoholowej będą zawiedzione?
ZakwaterowanieMały, rodzinny hotel, spodziewałam się sprzątania co najmniej co drugi dzień, jak wspominali ludzie... nie. Tylko ręczniki, przez 3-4 dni dosłownie zmuszałam sprzątaczkę do zamiatania piasku z podłogi. Pod prysznicem zimna woda spływa dłużej, więc lepiej najpierw wysłać kogoś z rodziny... komary, komary i jeszcze więcej komarów. Hotel ponosi za to w 30% winę, bo wszędzie leżą szklanki z napojami, basen jest czyszczony rano i wieczorem, ale młodzi ludzie robią bałagan całą noc... klimatyzacja wliczona w cenę pobytu, co było miłe, bo gdzieś czytaliśmy, że jest płatna... podatek lokalny/klimatyczny 10 € za pokój za noc, żeby nie było zaskoczenia... darmowe Wi-Fi w pokojach i w całym hotelu, czasami przerywa...
UsługiNawet nie korzystaliśmy z drogiego wellness 55€ za osobę, nie było animacji, chyba że liczę Anglików, którzy bez problemu przychodzą do pokoju 13 o 02, albo rozmawiają na korytarzu o 24 i budzą całą sekcję, połączenie legalnych sklepów z marihuaną i alkoholem wymaga mocnych nerwów, raz nawet kierownik musiał posprzątać.. w pokoju jest ostrzeżenie, że można zgłaszać takich gości, ale w rzeczywistości każdy ma to w dupie, jest ich tak wielu, że są do tego przyzwyczajeni.. normalne poranki spędzone na podłodze przed salą jadalną???????????? Nie rozumiem, dlaczego nie oddzielają ściśle rodzin od młodzieży w częściach hotelowych
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate