Dla rodziny z dziećmi mogę polecić. Thassos to spokojna wyspa, a mieszkańcy są bardzo mili, tylko trzeba zostawić w domu czeską nerwowość i cieszyć się wszystkim z uśmiechem i tolerancją.
PlażaOgólnie - morze jest wszędzie czyste, tam gdzie jest piasek, jest też bezpiecznie, tam gdzie są skały, tam są jeżowce. Plaża przed hotelem to tylko takie poranne lub wieczorne prowizorium, warto chodzić lub jeździć i odkrywać. W Limenarii plaże Trypiti lub Metalia to zupełnie inna kategoria. A wokół wyspy plaże są naprawdę różnorodne, niewiele ludzi, piękna przyroda.
WyżywieniePółwyżywienie jest wystarczające, a w Agali gotują dobrze. Śniadania są bardziej monotonne, ale zdecydowanie lepsze niż w czeskich hotelach o podobnej kategorii. Kolacje zamawia się dzień wcześniej, a do wyboru jest 8 sałatek i 24 dania główne. Jeśli pomylą sałatkę i przyniosą inną, nie ma potrzeby się denerwować, traktuj to z greckim spokojem, a nie z czeską nerwowością; możesz przyjść na śniadanie lub kolację nawet godzinę po zakończeniu wyznaczonego czasu i dostaniesz swoje jedzenie, i to jeszcze z uśmiechem.
Główne danie polecam nie ograniczać tylko do typowego gyrosa czy souvlaki, jedzenie nie jest sterylne, jest domowe i solidnie gotowane (baranina smakowała nam świetnie, małe rybki Gavros jedliśmy wielokrotnie, dobre są też zwykłe spaghetti). Porównując jakość półwyżywienia z sąsiednim hotelem Thalasies, tam było gorzej. Oczywiście jedzenie odpowiada cenie, więc zdecydowanie warto spróbować różnych tawern na wyspie, mimo że są droższe, warto.
ZakwaterowanieZakwaterowanie miło nas zaskoczyło. Jak dotąd najlepsze ze wszystkich naszych podróży do Grecji, mimo że hotel reklamuje się tylko jako kategoria dwóch i pół gwiazdki. Mieliśmy szczęście i dostaliśmy pokój narożny z dwoma balkonami - pierwszy z widokiem na góry w głębi lądu, a drugi na boczną uliczkę, więc mogliśmy zostawić pokój przewiewany naturalną wentylacją. Drzwi balkonowe były przesuwane, podwójne (szkło i siatka przeciw komarom), co było bardzo przyjemne. Chociaż pokój nie jest duży (jesteśmy przyzwyczajeni do greckiego standardu), jest rozsądnie wyremontowany - łóżka są nowe z wygodnymi materacami (duży plus), rozmieszczenie szafy, stołów i przestrzeni do przechowywania jest optymalne w stosunku do wielkości pokoju, klimatyzacja działa, a sufitowa lampa ma dodatkowo własny obracający się wentylator. Łazienka z toaletą jest mała i niestety nie ma własnej wentylacji, ale wszystko wewnątrz jest nowe i funkcjonalne, więc kto zna Grecję, wybaczy te drobnostki.
UsługiPonowne miłe zaskoczenie, codzienne sumienne sprzątanie pokoju, drobiazgi takie jak przygotowane rozgałęźniki do rozszerzenia gniazdek sieciowych, elektryczny odstraszacz komarów. Jeśli coś się zepsuło, starano się szybko naprawić (nam zepsuło się wieczorem gniazdko klimatyzacji, po zgłoszeniu właścicielka przeprosiła, że tego samego wieczoru nie zdąży naprawić, ale następnego dnia było już naprawione. Kto zna Grecję, ten taki przebieg spraw zaskoczy). Basen przy hotelu jest wprawdzie głęboki, ale mały, jednak nie ma problemu, by położyć się przy którymkolwiek basenie innych hoteli w promieniu około 50 m (wystarczy kupić tam jedną kawę, ale nawet bez niej nikt nie wyrzuci, dzieci chodziły swobodnie, gdzie tylko chciały. Pobyt w Limenarii jest korzystny (w przeciwieństwie do bardziej zapomnianych części wyspy, gdzie jest tylko plaża, kompleks hotelowy i jeden supermarket lub tawerna), ponieważ miasteczko zawiera wszystkie potrzebne usługi i sklepy dla turystów i miejscowych. Sklepików z żywnością, świeżymi owocami, napojami, piekarni, cukierni jest dużo, polecam je zwiedzać i nie chodzić tylko do tych turystycznych przy plaży.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate