Wakacje były świetne mimo konieczne środki przeciwko koronawirusowi! Znaleźli się co prawda drobne rzeczy, które mogły przeszkadzać, ale nie pozwoliliśmy, aby zepsuły nam wspaniałe wrażenia z wakacji, które były naszą podróżą poślubną :) Po raz drugi mieliśmy szczęście do delegatki Nikoli, która potrafi bardzo ładnie opowiadać o wyspie, wiele polecić, wszystko załatwić, jest bardzo pomocna, miła i uśmiechnięta. Chcemy wrócić na Santorini ponownie :)
PlażaCzarna wulkaniczna plaża jest niesamowita. Jeśli lubisz kamyczki i lawowe kamienie, to jest właściwe miejsce! Morze jest raczej spokojne, ale też doświadczyliśmy fajnych fal do zabawy :) Woda jest zazwyczaj czysta i przejrzysta, dno widać wiele metrów od brzegu. Przez cały dzień zwykle wieje przyjemny wietrzyk, więc odczuwalnie nie jest tak gorąco. Usługi większości barów plażowych i tawern są takie same - płacisz za konsumpcję, leżaki są bezpłatne. Nawet w czasie ograniczeń koronawirusowych obsługa przyniosła nam kawę, koktajl i lane piwo niemal pod nos. Santorini to typowa destynacja dla par na romantyczne wakacje, ale w tym roku było tam też sporo rodzin z małymi dziećmi - dla nich plaża nie jest odpowiednia, potrzebne są buty do wody, dość szybko robi się głęboko, nie ma tam żadnych atrakcji dla dzieci.
WyżywienieŚniadania w hotelu były smaczne, różnorodne, w czasie covidu wszystko za pleksiglasem, kelnerzy nakładali nam to, na co wskazaliśmy, i od razu przynosili do stołu. Personel przez cały czas miał maseczki i rękawiczki, dostępna była także dezynfekcja. Do picia oferowano kawę, herbatę, wodę, sok, do jedzenia typowy wybór - jogurt, płatki, świeże owoce i kompoty, jajka, zapiekane tosty, słodkie i słone pieczywo, sałatki, boczek, parówki i wyśmienite jajecznice. Na tarasie kręcą się koty, na szczęście nie są tak nachalne, by wchodzić na stół. Widok ciekawskiego kociaka rano całkiem cieszy :) Kolacje jedliśmy w różnych tawernach, zdecydowanie polecam Captains Corner, tam po prostu trzeba zajść, to najlepsze miejsce na Santorini! Przyjemne są też Gia Mas i Dolphins, obie dodatkowo oferują menu w języku czeskim i dobrze gotują. Byliśmy jednak zadowoleni wszędzie. Naprzeciwko tawerny Koralli mają wyśmienite lody i duży wybór.
ZakwaterowaniePoczątkowo mieliśmy mieszkać w innym hotelu, który najwyraźniej z powodu covidu nie został otwarty, więc biuro podróży umieściło nas w lepiej ocenianym hotelu RK Beach, który oferuje świetne usługi (basen, jacuzzi - nie korzystaliśmy, ale zawsze były perfekcyjnie czyste, bar na plaży, śniadania na tarasie...) i jest położony tuż przy promenadzie, ale w spokojnej części Kamari. Personel był świetny, uprzejmy, uśmiechnięty, spełniali nasze życzenia, zanim je wypowiedzieliśmy. Wystarczyło wspomnieć, że jesteśmy na miesiącu miodowym, a od razu znaleźli pokój romantycznie udekorowany i bardzo chętnie zrobili nam piękne zdjęcia. Klimatyzacja i sejf w cenie pokoju, lodówka działała nawet po wyjęciu kluczy ze stacyjki. Łóżko było wysokie, wygodne. Jedyną rzeczą, którą można zarzucić, jest to, że przez drzwi do korytarza było bardzo słychać - rozmowy, branie prysznica, spłukiwanie, wszystko. To była jedyna nieprzyjemna rzecz.
UsługiSprzątanie było w czasie covidu tylko na życzenie, co nas początkowo zaskoczyło, ale nie było problemu umówić się na sprzątanie codziennie - ostatecznie nie potrzebowaliśmy sprzątać codziennie, w pokoju tylko spaliśmy. Recepcja jest otwarta 24 godziny, chętnie doradzą, gdzie co znaleźć, wysłali mi na mail połączenia autobusowe po wyspie, na naszą prośbę telefonicznie potwierdzili, że trasa zwiedzania na stanowisku archeologicznym w Akrotiri jest otwarta. Wszystko załatwiali z uśmiechem. Porozumiecie się po angielsku, ale oczywiście chętnie przyjmują greckie powitanie :)
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate