Michael K.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Wrzesień 2016 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
Ogólnie wakacje były przyjemne, jednak delegatka nie udzieliła nam żadnych wskazówek, żadnego spotkania informacyjnego, nic... W sprawie wskazówek dotyczących odlotu miałem zadzwonić sam, co uważam za porażkę delegatki i biura podróży. Klientów przed nami dodatkowo przeniesiono na 3 dni do innego hotelu, a na kolejne 4 dni do jeszcze innego hotelu. Dlatego nie polecam tego biura podróży jako takiego. To samo dotyczy ubezpieczyciela, z którym obecnie rozwiązuję roszczenie ubezpieczeniowe, do którego mamy prawo, ale ubezpieczyciel je odrzuca, a operatorzy tego ubezpieczyciela nie udzielili nam wystarczających informacji...
Mimo wszystko ogólnie wycieczkę nam się podobała, pomimo pewnych problemów, to były nasze drugie wakacje w tym roku (poprzednie na Majorce) i za te pieniądze byliśmy mniej więcej zadowoleni. Konkretnie tę wycieczkę polecam, ale rozważyłbym inne biuro podróży.
Na Rodos jest też wiele bezpańskich kotów i psów, ale są to sprytne zwierzęta. Kiedy chodziliśmy na gyros (średnia cena 2,20€), czasem podchodził jakiś kot lub pies, więc osobom, które nie lubią zwierząt lub im to przeszkadza, polecam usiąść wewnątrz restauracji.
Mieszkańcy są bardzo przyjaźni, zazwyczaj nie mają problemu z angielskim.
Spotkaliśmy tam chyba tylko jednego imigranta, niegroźnego, który po prostu się włóczył, brał prysznic pod prysznicem na plaży, odpoczywał.
Na skuterze przejechaliśmy część Rodosu (około 110 km), jechaliśmy przez Faliraki, Afandou, Tsambiki Beach. Warto zobaczyć te plaże.
Ogólnie wakacje były przyjemne, jednak delegatka nie udzieliła nam żadnych wskazówek, żadnego spotkania informacyjnego, nic... W sprawie wskazówek dotyczących odlotu miałem zadzwonić sam, co uważam za porażkę delegatki i biura podróży. Klientów przed nami dodatkowo przeniesiono na 3 dni do innego hotelu, a na kolejne 4 dni do jeszcze innego hotelu. Dlatego nie polecam tego biura podróży jako takiego. To samo dotyczy ubezpieczyciela, z którym obecnie rozwiązuję roszczenie ubezpieczeniowe, do którego mamy prawo, ale ubezpieczyciel je odrzuca, a operatorzy tego ubezpieczyciela nie udzielili nam wystarczających informacji...
Mimo wszystko ogólnie wycieczkę nam się podobała, pomimo pewnych problemów, to były nasze drugie wakacje w tym roku (poprzednie na Majorce) i za te pieniądze byliśmy mniej więcej zadowoleni. Konkretnie tę wycieczkę polecam, ale rozważyłbym inne biuro podróży.
Na Rodos jest też wiele bezpańskich kotów i psów, ale są to sprytne zwierzęta. Kiedy chodziliśmy na gyros (średnia cena 2,20€), czasem podchodził jakiś kot lub pies, więc osobom, które nie lubią zwierząt lub im to przeszkadza, polecam usiąść wewnątrz restauracji.
Mieszkańcy są bardzo przyjaźni, zazwyczaj nie mają problemu z angielskim.
Spotkaliśmy tam chyba tylko jednego imigranta, niegroźnego, który po prostu się włóczył, brał prysznic pod prysznicem na plaży, odpoczywał.
Na skuterze przejechaliśmy część Rodosu (około 110 km), jechaliśmy przez Faliraki, Afandou, Tsambiki Beach. Warto zobaczyć te plaże.
Na plaży było niewiele osób. Plaża była długa i ułożona w ten sposób - piasek, potem kamyki, które ciągnęły się aż do brzegu, w wodzie do około 5 metrów były kamyki, potem już tylko piasek. Morze zmieniało kolor w zależności od fal, jeśli morze było spokojne, było przejrzyste i czyste, gdy były fale (ostatnie 3 dni niesamowite, naprawdę mnie rzucało, a ważę około 100 kg, straciłem też kąpielówki, których już nie znalazłem :) :) Niemniej jednak polecam wybrać się na Tsambiki Beach (około 30 km), piękna piaszczysta plaża, trochę więcej ludzi, ale jest w porządku.
WyżywienieMieliśmy tylko śniadania, więc każdego ranka śniadanie wyglądało tak: 2 tosty, 1 malutki rogalik, 1 masło, 1 dżem truskawkowy, plaster sera eidam, plaster szynki, gotowane jajko. Do wyboru herbata lub kawa (z mlekiem). Ani mnie, ani mojej dziewczynie to nie przeszkadzało, śniadanie było sycące, dało się to zjeść. Więc spoko. Śniadania są od 7:30 do 10:00.
ZakwaterowanieW spokojnym miejscu (mało ludzi), ale jednocześnie hałaśliwym - dokładnie nad hotelem latały samoloty, bardzo nisko. Ponieważ około 500 m od hotelu zaczynał się pas do lądowania. Nam to nie przeszkadzało, czasem samolot „wtrącał się do rozmowy”, gdy byliśmy na balkonie, ale dla mnie osobiście było to interesujące i traktowałem to jako plus :)
UsługiPersonel hotelu był bardzo miły, dobrze mówił po angielsku, tylko pani sprzątaczka znała tylko grecki. Od wpół do ósmej rano już ją słychać na korytarzu, nie zdarzyło się, żeby przyszła sprzątaczka, zawsze czekała, aż pójdziemy na śniadanie, potem sprzątała. Zawsze dokładnie wytrzepała, wszystko umyte, bardzo się starała i było to naprawdę widoczne. Tylko traktowała to tak poważnie, że wyprała nam nawet telefon, który leżał na łóżku :-D. Hotel jako taki nie bardzo się tym przejął, dali nam tylko potwierdzenie, że tak się stało. Sprzątaczka była tym bardzo zmartwiona. Niemniej jednak ubezpieczyciel jest niekompetentny, operatorzy na telefonie byli do niczego. Nadal to załatwiam. Niemniej jednak na następne wakacje ubezpieczenie załatwię gdzie indziej.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (3) (0)
