Ogólnie urlop był bardzo fajny.
Zakwaterowanie
Zakwaterowanie było w porządku, tylko wentylator w łazience nie działał, powiedziano nam, że nie da się go naprawić. Brakowało ręczników papierowych w pudełku, które są zawsze dostępne gdzie indziej. W drugiej połowie pobytu przestali sprzątać, co nam nie przeszkadzało, ale nawet nie dolali wody do pokoju – musieliśmy o nią prosić w recepcji.
Wyżywienie
Menu było nieco zaskakujące, jak na hotel pięciogwiazdkowy, nie było zbyt obszerne i nie zmieniano go zbytnio. Menu owoców było absolutnie ubogie – na śniadanie dwa rodzaje melona, pół banana, czasem twarde brzoskwinie. Na lunch/wieczorem doskonały ananas i jabłka. Rano nie było sałatki owocowej i zazwyczaj tak jest, tylko kompoty. Bar na plaży codziennie oferował to samo menu.
Obsługa w hotelu
Byliśmy bardzo zaskoczeni, że hotel nie dał nam lunchboxa na nasz wyjazd. Powiedziano nam, że zgodnie z wewnętrznym regulaminem nie jest to możliwe, nigdy wcześniej nigdzie nam się to nie przydarzyło. Oczywiście nie wolno było zabierać jedzenia na wynos. Poza tym, pozostałe usługi były doskonałe.
Plaża
Zaskoczyło nas również, że plaża nie była „hotelową”. Była bardzo ładna, z hotelowymi leżakami i parasolami oraz plastikowym pomostem, całkowicie niestrzeżonym. Osoby korzystające z publicznej plaży również mogły skorzystać z pomostu, oczywiście dzieci też tam chodziły, a ponieważ jest to hotel tylko dla dorosłych, goście nie byli specjalnie zainteresowani słuchaniem krzyków i zamieszania wokół dzieci, które nieustannie skakały z pomostu, w tym na plecy gości.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate