Urlop w tym hotelu był nieco rozczarowujący po doświadczeniach z poprzednimi destynacjami. Główną zaletą była bliskość stolicy i dobre jedzenie.
Zakwaterowanie
Mieszkałyśmy (z bratową i ja) na 6. piętrze hotelu z widokiem na morze. Z piątego na szóste piętro musiałyśmy wchodzić po schodach, nosiłyśmy walizki, zero obsługi :( Pokój był mniejszy, ładny, ale rozwiązanie zupełnie niezadowalające – nie było żadnych drzwi między toaletą i łazienką a pokojem. Rozwiązałyśmy to, korzystając z balkonu na zmianę. Widziałyśmy morze, ale też mnóstwo podupadłych budynków. W okolicy praktycznie nie ma zieleni ani parku.
Wyżywienie
Jedzenie nie zawiodło, w jadalni zawsze było miejsce, kelner prowadził nas do stolika, zawsze uśmiechnięty i szarmancki, podobnie jak obsługa z napojami. Wybór był wystarczający, każdego dnia próbowaliśmy czegoś innego. Śniadania i kolacje serwowane są w głównej jadalni, a lunch w barze przy basenie.
Obsługa w hotelu
Sprzątanie było w porządku. Pod prysznicem był tylko jeden szampon do ciała i włosów, ale przynieśliśmy wszystko. Programu animacyjnego praktycznie nie było, tylko krótki program muzyczny 3 razy w tygodniu. Wieczorem można było usiąść w barze przy recepcji, ale praktycznie nikt nie zwracał uwagi na gości z „bransoletką” All Inclusive, biegali tylko po płacących gościach.
Plaża
Plaża jest blisko, dojazd lokalną drogą. Jest mnóstwo leżaków, ale brak obsługi, tylko sprawdzam, czy przysługuje Ci leżak. Jest mały bar na plaży, bardzo kiepski, naprawdę nieporównywalny z Egiptem czy Włochami.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate