PlażaMorze było czyste i ciepłe. Na plaży były bezpłatne leżaki, ale nie było ich wystarczająco dużo w stosunku do liczby zainteresowanych. Niestety hotel nie rozwiązał problemu osób, które nie były na miejscu przez większość dnia i zajmowały leżaki ręcznikami. Alternatywnym rozwiązaniem, choć bez cienia parasola i mniej wygodnym, był zakup maty plażowej. Wtedy człowiek był jeszcze bardziej zanurzony w wodzie. Wejście do wody prowadzi po kamieniach wielkości pięści. Dookoła, więc nie ma problemu z butami. Piasek na plaży jest grubszy. Podczas nurkowania z rurką w morzu nie było w zasadzie na co patrzeć. A przynajmniej nie wokół głównej plaży z hotelowymi leżakami. Do morza prowadziły zasadniczo trzy drogi. Z górnej części, przy głównym wejściu do kompleksu, można było dostać się do morza mało uczęszczaną drogą. Drugą opcją był spacer przez kompleks wokół basenu, a następnie przez około 8-metrowy tunel pod drogą. Ta opcja wymagała pokonania kilku schodów. Trzecią opcją było skorzystanie z rozbudowanych dróg, obejście basenów i przejście przez przejście podziemne. Nie było niedopałków, potłuczonego szkła itp. Teren i plaża były czyste. W morzu nigdy nie było zbyt wielu ludzi. Jeśli ktoś potrzebował więcej miejsca, bez problemu mógł przejść się wzdłuż plaży nieco dalej, ponieważ była ona dość długa i prawie pusta nawet w sezonie. Jedyne fale tworzyły łodzie i skutery wodne, które znajdowały się nieco dalej i miały swój własny, wydzielony korytarz.
WyżywienieWybór dań w głównej jadalni podczas śniadań, obiadów i kolacji był doskonały. Brakujące jedzenie było uzupełniane. Zawsze można było znaleźć to, czego się chciało. Kolejki tworzyły się tylko przy automatach z napojami, gdzie dostępne były lemoniady typu post-mix z ustawieniem „więcej wody – mniej smaku”. Restauracja z pizzą była wyjątkowa, ponieważ szef kuchni przygotowywał jedną pizzę według własnego uznania. Kroił pizzę, a goście brali pokrojone trójkąty. Nie można było zamówić konkretnej pizzy ani wziąć całej. Trzeba było odstać w kolejce, żeby wziąć jeden lub dwa kawałki pizzy. Wybór drinków w barze wieczorem nie był zły, ale wykonanie było takie, że wolałbym automat z post-mixem niż barmana. Ten sam napój miał innego koloru i smaku jednego wieczoru niż następnego. Drinki były oszukane pod względem smaku. Nawet zwykła cola nie była prawdziwą colą, a mieszanką syropu i wody, a smak był gorszy niż z post-mixu.
ZakwaterowanieOśrodek wygląda, jakby powstał w wyniku połączenia dwóch różnych ośrodków. Po przyjeździe należy szukać recepcji w jednym budynku, aby znaleźć znak, że recepcja znajduje się w budynku po drugiej stronie ulicy. Po przyjeździe, główny budynek jest tym na dole, nie należy iść pod górę. Obiekt posiadał starszy, ale dobrze utrzymany sprzęt. Materac na podwójnym łóżku był bardzo zapadnięty, co było nieprzyjemne. Nie było możliwości włączenia przyćmionego światła w głównym pokoju wieczorem. Z drugiej strony, w drugim pokoju była tylko lampa i nie było oświetlenia sufitowego. Jednak światło nie było niezbędne, zapadnięty materac był gorszy. Zakwaterowanie w pokojach rodzinnych na pierwszym piętrze dwupiętrowego domu było przyjemnie chłodne (nie gorące) nawet bez klimatyzacji, a otwierając okna można było stworzyć przyjemny przeciąg. Jeśli na zewnątrz nie było wiatru, pojawiały się komary.
UsługiNie spotkaliśmy się z niemiłą obsługą hotelu. Sprzątaczki, które codziennie sprzątały pokoje, pracownicy sprzątający naczynia ze stołów, osoby dbające o czystość wokół basenów i alejek, recepcjonistka i nocna recepcjonistka... wszyscy uśmiechnięci i mówiący „Proszę bardzo”. Codziennie sprzątano nie tylko pokoje, ale także okolice basenów, zamiatano ścieżki i ogólnie było widać, że dbałość o czystość jest duża. Baseny miały różną głębokość, co spodobało się dzieciom, które wybierały miejsce do kąpieli w zależności od głębokości. Leżaki wokół basenów były bezpłatne.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate