To była moja pierwsza wizyta na Rodos. To piękna wyspa, a wokół niej, szczególnie w okolicach Kolymbii, można znaleźć wspaniałe szlaki spacerowe.
PlażaPlaża jest dalej od hotelu, około 15-20 minut. Nie przeszkadza mi to, lubię spacery, nigdzie nie było tłoczno. Lepiej szukać mniejszych plaż. Tsambika nie była imponująca, nic drogiego. Nie polecam jej tam. Szukajcie mniejszych, mniej turystycznych miejsc, a znajdziecie magiczne miejsca. Dojazd wszędzie jest w porządku.
WyżywienieJedzenie mi nie smakowało, ale to tylko moje wrażenie. Wszędzie te same przyprawy, wszędzie, mały wybór, brakowało czegoś dla dzieci, bo nie jestem jedyną osobą, której dziecko jest wybredne, a oni jedli tam suchy makaron przez tydzień. Moim zdaniem nie było to all inclusive, bo „przekąska” w postaci suchych ciasteczek to dla mnie za mało. Oczywiście jestem rozpieszczana przez inne destynacje, ale to dla mnie za mało.
ZakwaterowanieHotel zdecydowanie nie ma 4 gwiazdek. Dałbym mu maksymalnie 2 i pół gwiazdki z zamkniętymi oczami. Hotel jest starszy, ewidentnie starają się go ulepszyć, ale w okolicy są zdecydowanie o wiele ładniejsze i nowsze hotele. Brak rozrywek dla dzieci, jedyne, co można znaleźć, to kilka małych automatów za kilka euro (air hockey, boks, automat z pluszakami).
UsługiŁadny basen, nie widziałem nikogo, kto by go sprzątał od tygodnia, więc albo robią to w nocy, albo wcale, ale zawsze wydawał się czysty. Obsługa bardzo uprzejma, uśmiechnięta i pomocna. Ale to bardziej zasługa ludzi – wszędzie są bardzo mili ludzie.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate