Ogólnie rzecz biorąc oceniłbym hotel jako przeciętny
PlażaPlaża jest bardzo ładna, czysta, pracownik chodzi cały ranek i wykopuje kamyki i piasek i zbiera resztki (bo tak, byli też ludzie, którzy rzucali śpiwory obok leżaka po paleniu????♀️ Plaża jest długa, a leżaki są dalej od siebie, pomimo rozmiaru hotelu, miałem wrażenie, że było tam maksymalnie 10 osób, w porównaniu do innych plaż (Turcja, Bułgaria), gdzie masz wrażenie, że cały hotel leży i pływa na jednym kawałku. Wejście do morza jest kamieniste, kilka kroków do piasku, ale docenisz buty w wodzie. Woda jest turkusowo-niebieska, bardzo ładna i czysta, bez glonów, bez wodorostów i na przykład naprzeciwko miasta Rodos jest ciepła. ALE - ten hotel jest po wietrznej stronie wyspy, musisz wziąć pod uwagę, że poziom wody nie jest spokojny, dla mniejszych dzieci poniżej 5-6 lat wybrałbym przeciwną stronę wyspy. Jednocześnie dno jest miażdżone przez Wiatr i fale, więc woda nie jest przezroczysta (jak po zawietrznej stronie wyspy). Jej czystość jest taka sama, ale wiatr zmienia ją w ten piękny turkusowy kolor ;)
WyżywienieJak dotąd, prawdopodobnie najlepszy all-inclusive, jaki mieliśmy. Każdego dnia odbywał się wieczór tematyczny – meksykański (np. tacos, fasola...), grecki, włoski... Zdecydowanie polecam restaurację a'la carte, były doskonałe. Przez całe 10 dni nie miałem w ustach niczego, co nie byłoby smaczne. W głównej restauracji uzupełniali jedzenie nawet 5 minut przed końcem, niczego nie brakowało. W tym hotelu raz zjedliśmy ciasta w ramach all-inclusive, które były domowej roboty = żadnych rozmrażanych serników, doskonałe kremy, ciasto... na śniadanie, świeże koktajle każdego dnia. Klasyczne napoje w ramach all-inclusive = przesłodzone, robione maszynowo, nic wyjątkowego. Doceniam twarde plastikowe kubki (używaj, używaj ponownie) – podawali w nich tylko alkohol, bezalkoholowe w papierowych – na początku nie rozumiałem, ale kiedy napój dla dzieci wyglądał dokładnie jak mój, tylko nie zawierał alkoholu, doceniłem to, mając kilka kubków na stole ;)
ZakwaterowanieGłówny budynek hotelu i pokoje w nim odpowiadają standardowi 4*, sąsiedni budynek (aneks) w ogrodzie zdecydowanie nie. Maksymalnie 3*. Mieszkaliśmy w budynku głównym, pokój był czysty, bardzo ładny i wystarczająco duży. Dzieci (9 i 11 lat) miały łóżka (a nie tylko dostawki). Jedynym minusem była winda – ale to nie wina hotelu, a ludzi, którzy losowo naciskali przyciski, więc z 4. piętra dotarliśmy na 3., 2., 1. piętro – i nigdzie nikogo nie było.
UsługiWszyscy w hotelu są niesamowicie mili i pomocni, nawet pan z aquaparku, który, gdy padał najgorszy deszcz, wylewał na ziemię zimną wodę z węża, żeby się nie poparzyć, gdy ktoś szedł z basenu na zjeżdżalnię :)
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate