Marianna Palace Ocena: 4/5
od 1 363 zł za osobę
Przejdź do... | Przejdź do głównego menu
od 1 363 zł za osobę
od 589 zł za osobę
od 1 376 zł za osobę
od 1 622 zł za osobę
Wykres przedstawia prognozowane ceny wycieczek w nadchodzących miesiącach
Minimalna cena za osobę z możliwymi różnicami w czasie trwania podróży
Prezentowane w informacji opisy, opinie oraz zdjęcia przedstawiają subiektywne odczucia ich autora i nie stanowią części oficjalnego opisu obiektu organizatora turystyki (przedsiębiorcy turystycznego). Pokoje oraz udogodnienia mogą się różnić od zawartych w informacji, za co Travelplanet.pl S.A. nie ponosi odpowiedzialności. Oficjalny opis dostarczony przez organizatora turystyki znajdziesz na stronie poświęconej wybranej przez Ciebie imprezie turystycznej, po wskazaniu interesującego Cię terminu wyjazdu.
Nie oceniony (Na podstawie 19 opinii)
Zablokowane opinie: 2
Stanislav V.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Lipiec 2016 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Lipiec 2016
Ocena stopniem "3"
Ocena stopniem "3"
Brak parasoli i leżaków na plaży i przy basenie, brak szklanek przy barze basenowym. Morze czyste, ale przy wejściu do morza po 5-7 metrach natrafia się na większe kamienie. 100 m na prawo jest już lepiej.
WyżywienieRozczarowany wyżywieniem. To samo jedzenie przez 4 dni z rzędu (tylko inaczej przygotowane). Ich narodowe danie w ogóle tam nie było. Jedyną rzeczą, której było tam pod dostatkiem, były owoce i warzywa. Brakowało szklanek. Po 4 dniach podano nam ser feta.
ZakwaterowaniePoza szczelinami w drzwiach wejściowych do pokoju i hałaśliwą toaletą na 3. piętrze (prawdopodobnie problem z ciśnieniem wody)
UsługiRęczniki i osuszki wymieniane co 4 dni. Sprzątanie również było (tylko codziennie opróżniali kosze na śmieci)
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (6) (1)
Eva Renczesova
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Lipiec 2016 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Lipiec 2016
Ogólne wrażenie jest dobre, z wyjątkiem brudnej kuchni.
Ogólne wrażenie jest dobre, z wyjątkiem brudnej kuchni.
Całkiem ładna, czysta. Woda wspaniała. Zadowolenie.
WyżywienieGotuje się w brudnej kuchni, kuchnia zdecydowanie nie spełnia kryteriów na 4 gwiazdki. Poza tym jedzenie było zjadliwe.
ZakwaterowanieMieliśmy ładny, duży pokój, całkiem czysty, zadowolenie.
UsługiSłabe sprzątanie. Brudne obrusy, złe stoły w jadalni. Mało szklanek. Drogi internet. Mało leżaków na plaży.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (3) (0)
Filtruj opinie
Tomáš H.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Wrzesień 2016 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Wrzesień 2016
Nie za dobrze
Nie za dobrze
Plaża przed hotelem była kamienista. Z trudnym wejściem do morza. Parasolki i leżaki były połamane i było ich niewiele, około 20 sztuk.
WyżywienieOkropne. Jedzenie było monotonne. Hotel miał 4 gwiazdki, a codziennie podawano kurczaka, makaron i rybę pangasius. Higiena w restauracji była słaba, a po restauracji biegały koty.
ZakwaterowanieOkropne, 2 razy przenosili nas do innego pokoju. Na korytarzach był bałagan. W pokojach były karaluchy.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (1) (0)
Jakub Bystran
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2016 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Wrzesień 2016
Zamiast hotelu Tsampika skończyliśmy, podobnie jak część Słowaków i Czechów, w Alia Mare. Hotel jest okropny. Podobno ma 4 gwiazdki, ale moim zdaniem ma co najwyżej jedną. Zużyty i brudny hotel pośrodku niczego.
Zamiast hotelu Tsampika skończyliśmy, podobnie jak część Słowaków i Czechów, w Alia Mare. Hotel jest okropny. Podobno ma 4 gwiazdki, ale moim zdaniem ma co najwyżej jedną. Zużyty i brudny hotel pośrodku niczego.
Prawdopodobnie najgorsza, na jakiej byłem. Kamienista i brudna. Trzeba było znaleźć odpowiednią ścieżkę do morza, inaczej groziła kontuzja na ostrych skałach pod powierzchnią. Było bardzo mało parasoli i leżaków.
WyżywienieWciąż to samo. Kuchnia nie miała wystarczającej ilości naczyń - głównie szklanek i filiżanek. Bardzo nie dbali o porządek i czystość. Sztućce były źle umyte, podobnie talerze. Regularnie w jadalni lub w barze brakowało piwa. Jako przy all inclusive po raz pierwszy w życiu doświadczyłem, że w barze zabrakło wódki lub innego alkoholu. To było regułą, chyba mieli jakiś limit.
ZakwaterowanieNasz pierwszy pokój nie miał działającej lodówki. Klimatyzacja zepsuła się już drugiego dnia. Wieczorem zaczęła kapać woda z pokoju nad nami. Najpierw do łazienki, potem prosto na moje łóżko. Łazienka była brudna, odpływ pełen włosów, wszędzie kamień wodny. Na szczęście nie było tam pleśni.
Od razu wieczorem przenieśli nas do pokoju obok. Ten był już lepszy, trochę czystszy i przynajmniej działała klimatyzacja. Kiedy wieczorem zgasło światło, z odpływu w łazience wychodziły karaluchy. Wszędzie były mrówki i komary. Sprzątaczki co prawda sprzątały, ale ponieważ podobno cały personel nie otrzymał wypłaty przez 3 miesiące, wyglądało to tak, jak wyglądało. Poza ogrodnikiem, kucharzem i jednym barmanem wszyscy zachowywali się wobec nas jak w więzieniu. Nikt nie powiedział nam nawet „dzień dobry”.
Osobiście nic nie próbowaliśmy, ale jedna uczestniczka chciała skorzystać z płatnego internetu, jednak on również nie działał. Nie było nikogo, kto mógłby wygenerować dane dostępowe. Basen był wprawdzie czyszczony, ale poobijane kafelki, więc higiena na poziomie 0 punktów. Połamane krzesła, na które baliście się usiąść. Wszystkie krzesła pełne kurzu, okruchów i sierści kotów.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0)
Daniela D.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Wrzesień 2016 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Wrzesień 2016
Okropna katastrofa, straszny humus
Okropna katastrofa, straszny humus
Kamienna z dużymi skałami
WyżywienieMieliśmy all inclusive, chodziliśmy jeść do innych hoteli
ZakwaterowanieKatastrofalne zakwaterowanie
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0)
Barbora Pohančaníková
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2016 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Wrzesień 2016
Nie mogło nam się przytrafić nic gorszego. Po dwugodzinnym locie pani delegatka poinformowała nas, że nasz pierwotny hotel Ilyssion Beach Resort ma overbooking (nie do końca to rozumiem, bo w Invii jeszcze nas przekonywali, że musimy się jak najszybciej zdecydować, bo mają ostatni wolny pokój, żebyśmy jak najszybciej zapłacili), i tak poinformowano nas, że zostaniemy przeniesieni do innego hotelu. Kiedy usłyszałam nazwę tego „hotelu”, ogarnął mnie strach. W Invii ten hotel zdecydowanie NIE BYŁ polecany, i nie wiem, jakim cudem tam trafiliśmy. Wybieramy wakacje na podstawie opinii ludzi, którzy odwiedzili dany obiekt, a nie na podstawie pięknych (gwarantowanie „prawdziwych”) opisów biura podróży. Po przyjeździe do Alia Mare późno po północy (30.08.2016) na recepcji nikt na nas nie czekał (dokładniej, nie mogliśmy nawet znaleźć recepcji) i musieliśmy przez 15 minut kogoś szukać, aby się zameldować. Pan „recepcjonista” nawet nie znał podstawowych słówek po angielsku i ledwo nas zameldował. W takiej sytuacji byli też inni Słowacy, którzy przylecieli z nami. Jestem nieprzyjemnie zaskoczona, dlaczego przy tak negatywnych opiniach swoich klientów biuro podróży nie usuwa tego „bałaganu” ze swojej oferty i nadal tam kogoś zakwaterowuje, a nawet oferuje kolejne wycieczki. Niestety żyjemy na Słowacji, Niemcom czy Francuzom coś takiego na pewno się nie przytrafi. Następnego ranka mieliśmy spotkanie z delegatką, której powiedzieliśmy, że jeśli nie przeniosą nas do hotelu o co najmniej takim samym standardzie, jaki zamówiliśmy, to wracamy do domu i będziemy to rozwiązywać prawnie. Pozytywne było to, że załatwiła nam wszystkim zakwaterowanie w hotelu Ocean Blue, gdzie było już zupełnie inaczej. Kropką nad i było jednak to, że powiedziano nam, że sami mamy zorganizować transport do nowego hotelu. Odmówiliśmy, bo ewidentnie zawiniło biuro podróży, które powinno samo rozwiązać swoje problemy i błędy. W końcu załatwiła nam przejazd taksówką. Podsumowując, straciliśmy prawie 2 dni wakacji przez to, że doświadczyliśmy nieprzyjemnego szoku z powodu pokoju i hotelu, a także straciliśmy kolejny dzień na popołudniowy przejazd do innego hotelu i rozmowy telefoniczne z delegatką, podczas gdy już dawno mogliśmy odpoczywać na wakacjach. Będziemy to jeszcze rozwiązywać.
Nie mogło nam się przytrafić nic gorszego. Po dwugodzinnym locie pani delegatka poinformowała nas, że nasz pierwotny hotel Ilyssion Beach Resort ma overbooking (nie do końca to rozumiem, bo w Invii jeszcze nas przekonywali, że musimy się jak najszybciej zdecydować, bo mają ostatni wolny pokój, żebyśmy jak najszybciej zapłacili), i tak poinformowano nas, że zostaniemy przeniesieni do innego hotelu. Kiedy usłyszałam nazwę tego „hotelu”, ogarnął mnie strach. W Invii ten hotel zdecydowanie NIE BYŁ polecany, i nie wiem, jakim cudem tam trafiliśmy. Wybieramy wakacje na podstawie opinii ludzi, którzy odwiedzili dany obiekt, a nie na podstawie pięknych (gwarantowanie „prawdziwych”) opisów biura podróży. Po przyjeździe do Alia Mare późno po północy (30.08.2016) na recepcji nikt na nas nie czekał (dokładniej, nie mogliśmy nawet znaleźć recepcji) i musieliśmy przez 15 minut kogoś szukać, aby się zameldować. Pan „recepcjonista” nawet nie znał podstawowych słówek po angielsku i ledwo nas zameldował. W takiej sytuacji byli też inni Słowacy, którzy przylecieli z nami. Jestem nieprzyjemnie zaskoczona, dlaczego przy tak negatywnych opiniach swoich klientów biuro podróży nie usuwa tego „bałaganu” ze swojej oferty i nadal tam kogoś zakwaterowuje, a nawet oferuje kolejne wycieczki. Niestety żyjemy na Słowacji, Niemcom czy Francuzom coś takiego na pewno się nie przytrafi. Następnego ranka mieliśmy spotkanie z delegatką, której powiedzieliśmy, że jeśli nie przeniosą nas do hotelu o co najmniej takim samym standardzie, jaki zamówiliśmy, to wracamy do domu i będziemy to rozwiązywać prawnie. Pozytywne było to, że załatwiła nam wszystkim zakwaterowanie w hotelu Ocean Blue, gdzie było już zupełnie inaczej. Kropką nad i było jednak to, że powiedziano nam, że sami mamy zorganizować transport do nowego hotelu. Odmówiliśmy, bo ewidentnie zawiniło biuro podróży, które powinno samo rozwiązać swoje problemy i błędy. W końcu załatwiła nam przejazd taksówką. Podsumowując, straciliśmy prawie 2 dni wakacji przez to, że doświadczyliśmy nieprzyjemnego szoku z powodu pokoju i hotelu, a także straciliśmy kolejny dzień na popołudniowy przejazd do innego hotelu i rozmowy telefoniczne z delegatką, podczas gdy już dawno mogliśmy odpoczywać na wakacjach. Będziemy to jeszcze rozwiązywać.
Plaża była jedyną ładną rzeczą. Czyste, ciepłe morze z łagodnym wejściem do wody, kamienista plaża. Okolica była spokojna, mało ludzi.
WyżywienieBardzo proste, kuchnia nie była zbyt czysta, obrusy na stołach były pokryte okruchami i różnymi plamami. Wciąż brakowało filiżanek do kawy/herbaty.
ZakwaterowanieWcale nie jesteśmy wymagającymi klientami, ale to nas zaskoczyło. Mieszkałam kilka lat w Mlynska dolina w akademiku, ale nawet on był lepszy niż to za 46 EUR miesięcznie. Zaraz przy wejściu do hotelu uderzał silny zapach kanalizacji. Po otwarciu pokoju byłam całkowicie przerażona, na ścianach pokoju były same zabite komary i pająki. Kiedy chcieliśmy zobaczyć widok z balkonu, spod zasłony wyskoczył co najmniej 5 cm karaluch i w tym momencie odmówiłam nawet usiąść na łóżku, bo nie chciałam nawet patrzeć, co czai się pod pościelą. Prysznic w pokoju był cały zanieczyszczony, wystawał kabel ze ściany, nie było papieru toaletowego, ani ręcznika, ani mydła. Następnego dnia pani delegatka wyjaśniła nam, że jest to hotel niskokosztowy 4*, co oznacza, że pokój jest bez artykułów higienicznych (biuro podróży powinno zaktualizować opis hotelu i nie wprowadzać potencjalnych klientów w błąd, że to hotel 4*, bo on ma zupełnie inne standardy). Nie mogliśmy dodzwonić się do delegatek w nocy, więc znaleźliśmy w dokumentach wyjazdu numer na wypadek nagłej potrzeby. Po około pół godzinie udało nam się załatwić, że zostaliśmy przeniesieni do innego, przynajmniej trochę lepszego pokoju, ale to też nie było nic specjalnego. Ale tutaj przynajmniej nie wyskoczył ogromny karaluch po poruszeniu zasłoną. W umowie mieliśmy napisany pokój z widokiem na morze, ale tutaj mieliśmy widok co najwyżej na wysypisko śmieci i koty grzebiące w odpadkach. Inni Słowacy z kolei nie mieli nawet posprzątanego pokoju po poprzednich gościach i czekało ich rozrzucone łóżko i smród w pokoju.
UsługiDość źle, słaba komunikacja, niewystarczająca znajomość angielskiego personelu, niewykwalifikowany personel.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0)
Katarína Lešková
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2016 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2016
Brud, nie do zniesienia zapach, okropne wyposażenie, pająki, zardzewiała armatura, pokój bez papieru toaletowego i ręczników. Po pierwszej nocy wyjechaliśmy, ponieważ recepcjonista co prawda nas przeniósł, ale do równie okropnego pokoju. Teraz zamierzamy odzyskać pieniądze od biura podróży.
Brud, nie do zniesienia zapach, okropne wyposażenie, pająki, zardzewiała armatura, pokój bez papieru toaletowego i ręczników. Po pierwszej nocy wyjechaliśmy, ponieważ recepcjonista co prawda nas przeniósł, ale do równie okropnego pokoju. Teraz zamierzamy odzyskać pieniądze od biura podróży.
Nie potrafię ocenić, ponieważ wyjechaliśmy zaraz po pierwszej nocy.
ZakwaterowanieNajgorsze, jakie kiedykolwiek doświadczyliśmy, bez podstawowego standardu higieny.
UsługiNajgorsze na świecie, personel albański i rosyjski. Od recepcjonisty czuć było alkohol.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (1) (0)