Pod względem usług i wyżywienia byłam niezadowolona z wycieczki. Otoczenie było jednak ładne, morze czyste, przyjemne temperatury i dobry dostęp do wody. Cenowo jednak moim zdaniem świadczone usługi i wyżywienie nie odpowiadały cenie wycieczki. Nie można też pominąć zasadniczej wady biura podróży, jaką są instrukcje podróżne, gdzie opis zakwaterowania absolutnie nie odpowiada późniejszej rzeczywistości. Dodatkowe zdanie, że opis dotyczy apartamentów, jest łatwe do przeoczenia, a ogólny opis jest bardzo mylący.
Zakwaterowanie
Zakwaterowanie miało swoje plusy i minusy. Do zalet zaliczam doskonałą lokalizację w centrum Toli, skąd nie było daleko do sklepików, restauracji ani na plażę. Rozczarowaniem było jednak pierwsze wrażenie, które nie odpowiadało opisowi w instrukcjach podróży. Pokój był również dość mały w porównaniu z typowymi pokojami hotelowymi tej samej klasy. Łazienka była czysta, ale brakowało mi systemu wentylacji. Dużym plusem dla mnie był balkon, ale brakowało na nim wieszaka, na którym można by było suszyć mokre ręczniki, plażowe ręczniki i kostiumy kąpielowe. Kolejną wadą był niezbyt przyjemny widok, który wychodził na ogród obcych ludzi, którzy codziennie tam pracowali, prali itp. Poza tym widoczne były tylko dachy innych domów.
Wyżywienie
Według mojego zdania wyżywienie spośród wszystkich świadczonych usług było na najniższym poziomie. Smak podawanych potraw był daleki od przeciętnej jakości. Dania często były albo przesolone, albo w najlepszym wypadku niedoprawione. Częstym problemem była nadmierna ilość oleju. Jakość zup była zmienna, wycieczka rozpoczęła się smaczną zupą z soczewicy, ale większość pozostałych zup była najprawdopodobniej przygotowywana z proszku. Wyżywienie było oparte na jednolitym menu, które poznaliśmy dopiero w chwili, gdy jedzenie zostało podane na stół. To menu nie miało zbyt bogatej rotacji, większość potraw była podobnego rodzaju, a w połowie wycieczki zaczęły się powtarzać. Bardzo nas rozbawił deser, który regularnie zmieniał się w trzech wariantach – pakowany lód na patyku w stylu czeskiego Míši i podobnych, połowa puszkowanej brzoskwini oraz trzeciego dnia zawsze kawałek przejrzałego arbuza. Biorąc pod uwagę wyobrażenie o południowych regionach, gdzie podobno uprawia się owoce, taka forma deserów nas rozbawiła. Kulminacją była śniadanie w formie bufetu, gdzie świeża bułka była mieszana z czerstwą bułką z poprzedniego dnia. Szynka i sery nie były najlepszej jakości, ale znacznie gorzej było z „masłem” i dżemami. Ponadto na śniadanie można było ponownie dodać puszkowane brzoskwinie. Codziennie była też możliwość zjedzenia jajka na twardo.
Obsługa w hotelu
Nie mogę zbytnio chwalić usług hotelu, ponieważ chociaż codziennie sprzątaczka wynosiła śmieci, ścieliła łóżka i wycierała stół na balkonie, to najwyraźniej było to jedyne, co tutaj robiła. Przez całe 11 dni nie doszło do wymiany ręczników ani pościeli. Podłoga była brudna, a umytą zauważyliśmy dopiero ostatniego dnia naszego pobytu, kiedy już szykowaliśmy się do wyjazdu.
Plaża
Plaża nie była zbyt zadbana, chyba że znajdowałeś się na głównej plaży, której niestety z bliska zbyt dobrze nie widziałam i dlatego nie mogę ocenić jej jakości. W innych miejscach panował bałagan, ściany były pomalowane sprayem, a na piasku było ogromne mnóstwo niedopałków, co było dość nieprzyjemne. Morze natomiast było przyjemne, ciepłe i z dobrym wejściem do wody.
Ogólne wrażenie
Ogólne wrażenie było raczej negatywne, co z pewnością wynika z powyższej recenzji. Moje wyobrażenia o przyjemnie spędzonym urlopie są nieco inne. Po tym doświadczeniu na pewno następnym razem wybiorę inny urlop.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate