PlażaPlaża bardzo ładna, 3 minuty od zakwaterowania, możesz wybrać, czy chcesz leżeć bezpośrednio przy morzu na piasku, czy trochę wyżej na trawniku. Opłata za dwa leżaki wynosi 3,60 euro. Jeśli coś kupisz w barze, otrzymasz hasło do Wi-Fi i możesz korzystać z basenu, który również znajduje się bezpośrednio przy morzu.
WyżywienieNa jedzenie chodziliśmy do lokalnych tawern, byliśmy zadowoleni. Doskonale gotują też w tawernie na skraju miasteczka Malia - Greek taverna po prawej stronie przy drodze. Dobre jedzenie mieli też w tawernach bezpośrednio przy plaży - od 12 do 16 mieli menu w rozsądnej cenie. Dobre.
ZakwaterowanieHotel miał mieć widok albo na basen, do ogrodu albo na morze. Z żadnego pokoju nie ma widoku na morze, tylko na ulicę prowadzącą do morza. My mieliśmy mieć widok chyba do ogrodu - nie na basen - ale balkon wychodził na podwórko i magazyn za lokalnym barem, który należy do obiektu. Na nasz balkon wychodziło okienko z toalety i prysznica z sąsiedniego studia, więc mieliśmy doskonały przegląd na nawyki higieniczne naszych sąsiadów. Szczególnie nieprzyjemne było to, gdy właśnie jedliśmy na balkonie lub w nocy - gdy zapalili światło w toalecie obok, świeciło ono prosto na łóżko.
Od niedzieli do środy nie leciała nam ciepła woda, w kuchni ciepła woda nie leciała przez cały pobyt - w ogóle nie leciała, przy lodówce brakowało drzwiczek od parownika, więc przypominała jaskinię stalaktytową, na górze była całkowicie zamarznięta, a pod spodem ciągle kapało do jedzenia. Na balkonie przez cały pobyt świeciło światło - prawda, mogło nam wystarczyć to z sąsiedniej toalety. Gdy próbowaliśmy rozwiązać sytuację z właścicielem - nie było delegatki - powiedziano nam, że jeśli chcieliśmy luksus, powinniśmy zapłacić za hotel pięciogwiazdkowy. Czy uważa się za luksus ciepłą wodę i działające światło? A w drugiej połowie września wycieczka na 8 dni bez wyżywienia za 9300,- CZK to nie jest aż tak mało pieniędzy...
Że źle spływała woda z odpływu, na kuchence działała tylko jedna płyta grzewcza, a naczyń było mało, tego już bym nie poruszała. Do Grecji jeżdżę od dawna i wiem, że tak to wygląda. Ale to zakwaterowanie, nawet jeśli jestem skromna i niewiele wymagam, było naprawdę okropne.
A jeszcze o basenie. Nie odważyliśmy się do niego wejść przez cały pobyt. Odpadający, zbutwiały beton nawet na dnie, woda z nadmiarem chloru, nie polecam. Lepiej pójść nad morze - tam jest ładnie.
UsługiNieprzyjemny, niechętny właściciel, nie usunął ani jednej wady, a do tego był dla nas nieuprzejmy. Nigdy więcej!!!
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate