PlażaPołożenie plaży idealne (patrz wyżej), jej czystość i utrzymanie również dobre. Jedyną rzeczą, która mi na początku (zanim się przyzwyczaiłam:-) przeszkadzała (chociaż podobno byłam jedyna!?) było ciągłe, całodniowe bardzo głośne odtwarzanie muzyki z baru, głównie techno - co naprawdę nie sprzyjało spokoju podczas opalania. Na moje pytanie, czy nie można wyłączyć muzyki lub przynajmniej ją ściszyć, kierownik baru stanowczo odpowiedział, że nie można!!!??
Ale ponieważ morze i szum fal same w sobie były dość głośne, po kilku dniach techno przestało przeszkadzać....
Po drugie, chociaż rozumiem powody, uważam, że dla gości hotelu plaża, nawet jeśli jest wynajmowana, powinna być bezpłatna.
WyżywienieŚniadaniowy, a zwłaszcza wieczorny bufet był obfity i uzupełniany aż do końca, jedzenie dobre i różnorodne, więc naprawdę nie cierpieliśmy z głodu. Jedynym mniejszym problemem były wymuszone zamówienia napojów z baru na plaży (choć podawane do stolika), którego oferta, zwłaszcza w zakresie win, niestety nie była imponująca. Ale ostatecznie rozwiązaliśmy to (choć oficjalnie nie było to dozwolone... :-) okazjonalnym przynoszeniem własnego wina.
ZakwaterowanieHotel Palm Beach był co prawda starszy, a meble być może już wymagałyby wymiany, ale ogólnie przyjemny (mały, rodzinny), bardzo dobra lokalizacja (około 10 m od plaży), piękna weranda i mieliśmy też szczęście, że dostaliśmy (prawdopodobnie) najlepszy pokój (narożny z dużym balkonem i świetnym widokiem). Sam pokój i wyposażenie były w porządku i przytulne, biorąc pod uwagę kategorię.
Jedynymi dwoma wadami były:
a/ niesprawna klimatyzacja, a właściwie jej usterka – po włączeniu zaczęła kapać skroplona woda do pokoju, więc mogliśmy korzystać z urządzenia tylko chwilę przed snem, w przeciwnym razie groziło zalanie pokoju. Kierownictwo hotelu starało się usunąć usterkę, ale według technika był to bardziej skomplikowany problem wymagający demontażu, co nie udało się podczas naszego pobytu. Hotel zaproponował przeprowadzkę do innego pokoju, ale ponieważ było to już w połowie pobytu, nie skorzystaliśmy z tej oferty i „dożyliśmy” z uszkodzoną klimatyzacją. W ramach rekompensaty hotel zwrócił nam opłatę za korzystanie z klimatyzacji, co oceniliśmy jako poważne podejście.
b/ chociaż morze było na wyciągnięcie ręki, to jednak ze względu na duże fale w tym miejscu, które uniemożliwiają swobodne pływanie, przydałby się basen, którego ten hotel nie posiada. Pierwotna informacja brzmiała, że można korzystać z basenu sąsiedniego hotelu (oddzielonego tylko małym tarasem), ale niestety dotyczyło to tylko zeszłego sezonu. W tym roku, kiedy hotel kupił rosyjski (!!!) właściciel, kierownictwo naszego hotelu poinformowało, że nie życzą sobie już takiego „podziału”... (ale to nie była wina Palm Beach).
UsługiCzystość i sprzątanie były regularne i wzorowe, uprzejmość i gotowość personelu bardzo dobra (mieliśmy też czeską stażystkę, która również bardzo się starała). Jedyna drobnostka: kiedy wyjeżdżaliśmy na wycieczkę wcześnie rano, bez możliwości zjedzenia gdzieś posiłku, hotel ewidentnie nie jest przyzwyczajony (ani nie ma w zwyczaju) do praktyki „pakietów” z jedzeniem na wynos. Ale to chyba z czasem można by poprawić....
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate