Eva D.
Zweryfikowana opinia (Invia.cz) Data pobytu: Sierpień 2026 Dodana Sierpień 2026
Nowy hotel w pobliżu pięknej plaży.
Wiedzieliśmy, czego się spodziewać, nic nas nie rozczarowało. Wakacje były wspaniałe.
Dzieci świetnie się bawiły z kotami, które były wszędzie.
Plaża była piękna, czysta i przestronna. Nie korzystaliśmy z leżaków, zawsze znaleźliśmy miejsce przy ratowniku i ujściu rzeki. Woda tam również była pięknie czysta. Nawet liczne wylewy rzeki na plaży stanowiły miłą rozrywkę dla dzieci.
Przy leżakach znajdował się hotelowy bar z tą samą ofertą postmix w cenie all inclusive, za niewielką dopłatą.
Jedynie droga do plaży przypomina grecki burdel, ale to też trzeba wziąć pod uwagę.
Jedzenie było urozmaicone. Codziennie inne gotowe gulasze, w tym przy ladzie z minutowym barem, gdzie wszystko było naprawdę szybkie. Nie trzeba było długo czekać w kolejce. Codziennie była też ryba. Duży bar sałatkowy z osobnymi warzywami i dressingami do samodzielnego przygotowania, a także gotowymi sałatkami wszelkiego rodzaju. Ale poranne wytrawne wypieki były tylko w dwóch formach: białej i pełnoziarnistej, jak bagietka do pokrojenia lub dalamánek. Zawsze było wystarczająco dużo słodkich i owocowych.
Wadą są moim zdaniem serwowane napoje. Pomijając fakt, że to klasyczny postmix z imitacjami Fanty, Coli i Sprite'a (bez soku), sposób ich serwowania jest niefortunny. Trzeba było zamówić napój u kelnera. Ale w godzinach szczytu po prostu nie nadążali. Łatwiej było podejść do baru, zamówić i zabrać samemu. Nie mogę ocenić piwa i wina, nie piłam. Raz spróbowaliśmy płatnego koktajlu przy basenie (7 EUR), który został ponownie zmiksowany ze składników postmixu. Tylko alkohol był oryginalny, na przykład Aperol. Raz wystarczyło, to i mało wymagającym wystarczy.
Dostaliśmy pokój rodzinny na parterze przy drodze, który był przestronny i przyjemny. Zgodnie z zapowiedzią, nie było oddzielnych pokoi, ale zdecydowanie nie był to „tylko” większy pokój dwuosobowy z dodatkowym łóżkiem. Były to dwa pokoje połączone narożnikiem, oba z własnym balkonem, telewizorem i klimatyzacją. Dla nas było super. Kiedy dzieci spały, nie świeciło im się lampą w oczy.
Najgorsza była lokalizacja na parterze przy drodze. Goście ciągle przyjeżdżali i odjeżdżali z hotelu, a autobusy też tam skręcały, więc rano budził nas głośny hałas autobusów i trąbienie podczas cofania. Chyba to kwestia szczęścia, który pokój się dostanie. Prawdopodobnie w innej części hotelu było cicho.
Wszystko poszło dobrze, niczego nam nie brakowało.
Hotel organizuje karaoke, dyskoteki i koncerty kilka razy w tygodniu.
Basen był mniejszy, wiedzieliśmy o tym, ale prawdopodobnie mieli problemy techniczne, bo śmierdziało w nim odpadami z odpływu. Nie zostawaliśmy tam zbyt długo. W barze przy basenie zawsze o wyznaczonych porach można było kupić jakieś przekąski i owoce.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0)

