Cena około 8,5 tys bardzo dobra, pogoda/temperatura wody w okresie 9-16/10: 23°C/23°C, sklepiki/mini sklepy i knajpka na każdym kroku, już mało turystów, spokój. Około 12 km na wschód (autobus co 15 minut za rogiem za 1,6€) Chania zdecydowanie warta zwiedzenia starego centrum (wysiada się na końcowym przystanku, więc żadnego problemu, bilet kupuje się u kierowcy, powrót w automacie).
Plażaw zasadzie piaszczysta, co prawda bezpośrednio przy brzegu niskie kamienne ławki, ale wejście bezproblemowe (piaszczyste) co około 200 m (przez ławki również możliwe). piasek szarobrązowy. czerwona flaga (już tylko około 1 m wysokie fale) zakaz wstępu do morza(?).
Wyżywieniebez wyżywienia, ceny w sklepach/restauracjach zaskakująco wysokie jak na Grecję (w kryzysie). 2 km na zachód większy sklep Lidl (ceny znacznie niższe)
Zakwaterowanieprzestronny pokój na 1. piętrze z balkonem z widokiem na morze (poza sezonem nikt nie mieszkał na parterze). mały hotelik około 200 m od plaży i około 100 m od ruchliwej drogi
UsługiChociaż basen miał być częścią hotelu, należy do sąsiedniego hotelu i chociaż oczywiście ustalono, że możemy tam chodzić, nie tylko jest bezwzględnie zabronione zabieranie tam np. własnych napojów, ale wręcz oczekują, że zamówisz tam w barze ich napoje. Woda w basenie ma 21°C, uważam, że nadaje się do użytku tylko podczas dużych fal w morzu.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate