PlażaPlaża była wystarczająco duża, parasole i leżaki należały do hotelu, co jest nietypowe jak na Grecję i Europę. Byliśmy bardzo zaskoczeni, że zawsze znalazło się dla nas miejsce na leżaku, a do tego obsługa – pan, który tam był, zmiótł leżaki z piasku i pozbierał śmieci. Wielkie brawa dla niego, naprawdę przemyślał każdy szczegół. Niestety, nie wiedzieliśmy o tym, ponieważ byliśmy po północnej stronie, fale były bardzo silne i nanosiły mnóstwo wodorostów i alg, więc morze nie zawsze było tak czyste i przejrzyste, jak na zdjęciach.
WyżywienieBardzo martwiłam się o jedzenie, ponieważ mam poważne alergie pokarmowe, ku mojemu zaskoczeniu każdy mógł wybrać coś dla siebie. Śniadania, obiady i kolacje były dobrze przygotowane, doskonale doprawione i bardzo różnorodne. Kolacje każdego dnia miały inny temat, szef kuchni był bardzo pomocny, opierając się na wcześniej rozesłanej ankiecie dotyczącej moich nietolerancji, chętnie wyjaśnił mi, co mogę, a czego nie mogę jeść, i oczywiście zawsze przygotowywali odpowiednie dla mnie desery i dania główne. Co mnie jednak denerwowało, to to, że w środku wakacji hotel był bardzo pełny. Był przepełniony ludźmi, przez co kuchnia hotelowa nie nadążała z jedzeniem, dużo jedzenia brakowało w głównych porach, kiedy ludzie szli jeść, a wiele razy zostawiłabym maskę do pieczenia, ale rozumiem, że spieszyli się, żeby było wystarczająco dla wszystkich. Jedzenie smakowało niesamowicie, nie mam na co narzekać. To, co mi się chyba nie podobało, to to, że około 23:30 mieli serwować przekąski w jednym z barów, a kiedy pewnego dnia tam poszliśmy, żeby to sprawdzić, jedzenie było, a następnego dnia już go nie było. Nie wiem, na podstawie czego oceniali, czy będzie jedzenie, ale wróciliśmy z podróży i liczyliśmy, że nie zjemy kolacji, ale bar z przekąskami był otwarty, więc tak naprawdę nie był. Nieważne, nie był to aż taki wielki problem.
ZakwaterowaniePokoje były pięknie urządzone, przestronne i, co zaskakujące, prysznice były idealnie zaprojektowane, dzięki czemu po umyciu nie było wszędzie hektolitra wody, jak to zwykle bywa. Prysznice były na tyle duże, że mogło się w nich umyć 6 osób naraz, a i tak było gdzie usiąść. Czapki z głów. Zawsze mieliśmy dostępny minibar, ale uzupełniano go tylko o wyznaczonej porze, więc gdy ktoś był spragniony w nocy, musiał iść do baru, z którego osobiście nie piję ze względów higienicznych. Piję wyłącznie z butelek. Łóżka były wygodne, klimatyzacja działała dla mnie idealnie. Chciałbym również zaznaczyć, że było dużo komarów i mieliśmy w pokoju repelenty, które odstraszały owady. Ale na balkonie, ponieważ byliśmy na parterze, chodziły brutalne stosy owadów, zwłaszcza mrówek. Ale dało się to znieść, ale woleliśmy tam nie chodzić.
UsługiObsługa hotelowa była naprawdę wyjątkowa, barmani byli mili, kucharze pomocni, kelnerzy naprawdę świetni. Pokój był zawsze czysty i nie w każdym hotelu panuje zwyczaj, że codziennie dezynfekowano nam toaletę, a nawet myto podłogi. Pięknie.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate