Wszystko było dla nas idealne. Obsługa była aktywna i miła. Polecamy...
PlażaCzyste, choć publiczne, ale Kos to malutka wyspa, więc jest jakby prywatna... Pan tam poszedł i posprzątał... Kos słynie z wiatru i fal, podczas naszego pobytu tylko jeden dzień wiał lekki wiatr, w pozostałe dni wiało i fale miały ponad 0,5 metra. To nie jest odpowiednie miejsce do pływania, ale jeśli chcesz rzucić się w fale, to dobrze trafiłeś... Stopniowe wejście do morza, piasek i kamyki. Wystarczająco dużo parasoli, żeby rano nie trzeba było biec, żeby znaleźć miejsce... :-D
WyżywienieJedzenie było jak w Turcji. Doświadczyliśmy Grecji tak, jak kiedyś Turcja, czyli: dużo wszystkiego i z wyobraźni. Wieprzowina, kurczak, ryby, pizza, kebab, makaron, sałatki, owoce… no cóż, po prostu dużo… i pyszne. Do tego wina butelkowane z samoobsługowych lodówek (wiele rodzajów i stosunkowo smaczne – podczas naszego pobytu udało nam się spróbować tylko wina różowego z lodówki… :-) )
ZakwaterowanieTaki grecki standard. Pokoje były sprzątane codziennie, co nam odpowiadało. Zaskoczyło nas, że wypożyczyli też ręczniki na plażę, a żel pod prysznic był pachnący (mam na myśli lepszą markę, nie najtańszy na rynku).
UsługiGrecki standard... wszystko w porządku. Hotel należy do sieci GRECOTEL, więc mają swoje własne standardy... zdecydowanie nie pomylisz się z tym ośrodkiem/hotelem.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate