Ogólne wrażenie z podróży było raczej rozczarowaniem niż przyjemnością i relaksem. Szczegóły poniżej. Krótko mówiąc, zostaliśmy oszukani przez personel CA, a hotel nie oferował oferowanych usług ani standardu. Zakwaterowanie – katastrofa. Pokoje, meble i pościel były brudne i zniszczone. Wyżywienie: all inclusive w tym hotelu to pełne wyżywienie z napojami, za wszystko trzeba dopłacić. Na plaży obok hotelu znajduje się odpływ ścieków.
Zakwaterowanie
Zakwaterowanie w ogóle nie spełniało standardów hotelu 4*. Biuro podróży pokazało nam inne zdjęcia pokoi niż te, które otrzymaliśmy. Budynek hotelu był zniszczony zarówno z zewnątrz, jak i od wewnątrz. Meble w hotelu nie miały już najlepszego stanu. Stare i brudne łóżka z wytartymi i brudnymi materacami. Pościel i ręczniki były brudne, poplamione i podarte. W łazience znajdowało się ogromne okno, przez które można było patrzeć bezpośrednio z klatki schodowej, która służyła jako zwykła klatka schodowa. Kiedy ktoś wchodził po schodach, dźwięk roznosił się po całym pokoju. Łazienka była w bardzo złym i brudnym stanie. Trzeciego dnia głowica prysznica się rozpadła. Prysznic był otwarty, bez drzwi, więc woda rozchlapywała się na sedesie obok. Szafki wyglądały jak w obozie pionierów. Drzwi szafek trudno się otwierały, a jeśli już, to nie dało się ich otworzyć całkowicie z powodu drzwi wejściowych. Szkoda, że nie można tu zamieścić zdjęć, ponieważ zostaliśmy wprowadzeni i rozczarowani pod tym względem.
Wyżywienie
Codziennie zróżnicowany wybór dań z bufetu. Czasami pojawiały się warianty w postaci dań kuchni azjatyckiej itp. Sztuczne, bezsmakowe lody. Jedzenie było w ramach pełnego wyżywienia, bez opcji all inclusive, jak obiecywano w Kalifornii. Bar z napojami był otwarty tylko od 12:00 na lunch i tylko do 21:00. Podczas składania zamówienia zostaliśmy oszukani przez sprzedawców w Kalifornii, gdzie wyraźnie zapytaliśmy i potwierdzili nam, że przekąski i napoje są dostępne 24/7. Co więcej, po przyjeździe zaoferowano nam All inclusive+ „tylko 70 euro dziennie za 2 osoby w pokoju”, co wydłużyło godziny otwarcia baru z 11:00 do 23:00, a także rozszerzyło ofertę o 3 dodatkowe drinki i „tanie” markowe alkohole, takie jak Cpt. Morgan, Jameson itp. Jako przekąski przeznaczono tylko lody, a za wszystko inne trzeba było płacić. Wybór napojów był bardzo ubogi i ponownie trzeba było dopłacać za każdy napój poza czterema oferowanymi. Myślę, że 10 euro za mojito 2dcl w plastikowym kuflu z alkoholem innej marki wystarczyło.
Obsługa w hotelu
Ponieważ hotel był w bardzo złym stanie, personel był bardzo miły i aktywnie starał się rozwiązywać wszelkie pojawiające się problemy. Otwarta „siłownia” na dachu, bez klimatyzacji, składająca się z bieżni, roweru stacjonarnego, zepsutego wioślarza, ławki i siedmiu par hantli – tak, reszta prawdopodobnie została skradziona przez kogoś w ciągu dekady.
Plaża
Plaża była przeciętna, piaszczysta, a zaletą było to, że nie trzeba było płacić za leżaki i parasole. Woda zmywała algi, które personel starał się usuwać. Dużym minusem był odpływ ścieków do morza tuż przy hotelu, który powodował nieustanny zapach na całej plaży, przez co większość gości ograniczała dostęp do morza i wolała korzystać z basenu.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate