Skoro już piąty raz nas nękacie pytaniami o nasze wakacje, to napiszę. NIGDY wcześniej nie mieliśmy tak problematycznych wakacji, a jeździmy nad morze prawie co roku od 1993 roku. Muszę dodać, że hotel Aeolos i jego personel byli w 100% w porządku, traktowali nas profesjonalnie i natychmiast pomogli nam rozwiązać nasze problemy. W przeciwieństwie do waszego biura podróży.
PlażaPlaża była rozczarowująca, kamienista i brudna. Pozostaliśmy przy basenach.
WyżywienieJak wspomniałem, personel, jedzenie, chęć zarządzania hotelem i ogólne wrażenie hotelu to 5*
ZakwaterowaniePojechałam na wakacje z moimi starszymi rodzicami i moim 3-letnim synem. Szukaliśmy głównie hoteli, w których jest tzw. pokój rodzinny, gdzie są 2 oddzielne sypialnie i część wspólna, ponieważ mój tata chrapie, a maluch i tak budzi się kilka razy w nocy - ale ponieważ jesteśmy razem na wakacjach, nie chcemy być w 2 oddzielnych pokojach. Był taki pokój w ofercie, było tam napisane, że pokój jest oddzielony drzwiami, ale po przyjeździe okazało się, że nie są to 2 połączone pokoje, ale 1 pokój oddzielony drzwiami rolowanymi, co było dla nas więcej niż nie do zaakceptowania z kilku powodów. Mój 74-letni syn chrapie tak głośno, że te cienkie drzwi oddzielające w ogóle nie tłumią hałasu i mój syn i ja prawie nie spaliśmy przez pierwsze 2 noce. Mamy takie jak ja zgadzają się ze mną, że 3-latek, który nie wyśpi się wystarczająco na wakacjach, to nie spacer po ogrodzie różanym. Pokój był tak mały, że ani my, ani nasze 4 duże walizki nie mogły się nigdzie zmieścić. Jedna szafa mieściła tylko ubrania mojej mamy i to wszystko, spędziliśmy 2 dni na wyjmowaniu reszty ubrań z walizek. Obok pokoju stały 2 ogromne agregatory, które brzęczały całą noc, chrapanie i grzechotanie w ogóle nie pomagały nam zasnąć. Mała dziura, w której dano mi i mojemu synowi 2 dodatkowe łóżka, nie miała małego stolika ani jednego gniazdka, ale miała jedyną klimatyzację w pokoju na ścianie, więc kiedy zamknęliśmy drzwi działowe na noc, moi rodzice prawie rozpłynęli się z gorąca w nocy. Natychmiast zgłosiłem to do CK, a oni powiedzieli mi, żebym skontaktował się z delegatem. Więc załatwiłem sprawę z hotelem. Za takie wakacje płaci się ponad 4 litry euro, a ja musiałem zapłacić dodatkowe 400 euro, żeby dostać się do pokoju, który myśleliśmy, że zarezerwowaliśmy po raz pierwszy.
UsługiWszystko było w porządku. Wrócilibyśmy do hotelu, ale z innym biurem podróży.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate