Hotel okazał się dla nas rozczarowaniem. Pokoje były małe, a w jadalni tłoczno, prawie bez przerwy szukano wolnego miejsca. Sztućce były często brudne, nie wspominając o kawie, do ekspresu wlewano mleko w proszku. Rozczarowanie w porównaniu z zeszłorocznymi wakacjami na Rodos.
PlażaJeśli pójdziesz na plażę po drugiej stronie ulicy od hotelu lub przejdziesz przez morze i małą jaskinię, odkryjesz ładną, mniejszą plażę. Jednak na jej brzegach porozrzucane są beczki i inne śmieci. Dzieci bawiły się na piasku, morze było czyste i przyjemnie ciepłe. Jeśli interesują Cię leżaki, przygotuj się na 20 euro (za cały dzień). Poza tym plaża w pobliżu baru Alaya jest wąska i mało atrakcyjna.
WyżywienieJedzenie jest smaczne. Moim zdaniem dużo smażonego jedzenia. Ale co do jedzenia poza śniadaniem, obiadem, kolacją - brak, brak wyboru, tylko gyros, jakieś hot dogi i ciastka przy basenie. Są też okresy, kiedy w ogóle nie ma jedzenia, w ogóle po południu, więc skończyło się na tym, że musiałam nabierać jedzenie do pudełek dla dzieci, żeby nie były głodne po południu. Ale największym celem byłaby woda, ponieważ w programie all inclusive dostajesz jedną butelkę wody w lodówce na pokój dla 4 osób i przez resztę wakacji musisz napełniać tę pustą plastikową butelkę wodą z automatu lub do butelki, którą przyniesiesz, albo oczywiście kupić wodę za pieniądze. Więc to jest pierwszy raz, kiedy się z tym spotkałam i mam nadzieję, że ostatni raz.
ZakwaterowanieW zatłoczonym hotelu, głównie Czesi, Słowacy i Polacy. Idealne wakacje dla rodzin nieznających języka angielskiego, czułem się jak w Lipnie. Programy animacyjne również w języku czeskim, dla tych, którzy lubią to miejsce, coś dla siebie znajdą. Każdego wieczoru głośne występy przynajmniej do 22:00.
UsługiPersonel w recepcji jest pomocny, można się porozumieć po angielsku. Basen ze zjeżdżalniami jest odpowiedni dla młodszych dzieci, które świetnie się tam bawiły.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate