Byłam zakwaterowana w pokoju, który miał jedno okno do tzw. świetlika, nawet w ciągu dnia trzeba było świecić światłem. Widok był na przeciwległe okno, a metr pod oknem znajdowało się kilka urządzeń klimatyzacyjnych, które działały nieprzerwanie, także w nocy. Po przyjeździe wieczorem poinformowano mnie, że muszę natychmiast zapłacić opłatę 20 USD, w przeciwnym razie nie zostanie mi zwrócony paszport. W warunkach było napisane, że opłata jest pobierana przy wyjeździe. Ponieważ nie miałam USD, a EUR, zaoferowano mi wymianę oczywiście bez potwierdzenia i po niekorzystnym kursie. Przy płatności za wycieczkę dopłaciłam za półpensję, zamiast śniadania i kolacji otrzymałam śniadanie i obiad, co mi nie odpowiadało, musiałam wracać z plaży po południu, ponieważ obiad był wydawany tylko do godziny piętnastej. Wycieczkę wybrałam za pieniądze, które otrzymałam na swoje pięćdziesiąte urodziny, niestety nie będę o niej wspominać tak, jak sobie wyobrażałam.
Zakwaterowanie
Jak wspomniałam powyżej, pojechałam na wycieczkę z koleżanką, która miała piękny pokój z balkonem, pełnym słońca w ciągu dnia, ja mieszkałam w pokoju z oknem do tzw. świetlika. Okna nie dało się otworzyć ze względu na bardzo głośną klimatyzację, która działała nieprzerwanie. Jeśli chodzi o czystość i wyposażenie, było to całkowicie w porządku, pokój był czysty i wyposażony naprawdę tylko podstawowo (nie krytykuję tego, według liczby przydzielonych gwiazdek wiedziałam, na co się decyduję). Zaraz po przyjeździe skontaktowałam się z delegatką, która wyjaśniła mi, że opłatę muszę rzeczywiście uiścić od razu, również wyjaśniła, że hotel niestety zapewnia tylko śniadania i obiady, i nic się z tym nie da zrobić. Mój bagaż został uszkodzony podczas transportu, a delegatka powiedziała mi, że powinnam to zgłosić jeszcze na lotnisku, czego nie wiedziałam. Na lotnisku nie było delegata, tylko kierowca, który jedynie przekazał mi voucher do hotelu i w ogóle nie rozmawiał. Ponieważ odmówiłam dalszych opłat za telefon, nie kontaktowałam się już z delegatką w sprawie niskiej jakości zakwaterowania w moim przypadku.
Wyżywienie
Wyżywienie było całkowicie dostosowane do innych gości z krajów byłego Związku Radzieckiego. Na śniadanie zazwyczaj podawano puree ziemniaczane i kotlety, makaron, fasolę z pomidorami, bardzo słodką owsiankę. Jeden rodzaj chleba tostowego, dżem, masło. Przez cały pobyt podano raz jajka i raz parówki. Kawa i herbata w porządku. Podawaliście, że będzie to śniadanie kontynentalne, co nie wiem, czy odpowiada ofercie jednego rodzaju pieczywa, a mianowicie chleba tostowego. Personel uprzejmy i miły, to chyba jedyny plus, poza tym wszystko „kręciło się” wokół gości z Rosji, my z koleżanką byłyśmy obsługiwane dopiero po obsłużeniu wszystkich innych.
Obsługa w hotelu
Tu chyba chyba nie ma już nic do dodania, nie chcę się ciągle powtarzać. Recepcjoniści się uśmiechali i codziennie pokazywali mi stosy papierów z rezerwacjami. Podobno było duże zainteresowanie ich zakwaterowaniem i oferta innego pokoju dla mnie mogła nie być możliwa. Przyznam się, po czterech dniach "błagania" byłam już wyczerpana i przez resztę pobytu przyzwyczaiłam się do hałasu (jedynym szczęściem było to, że zabrałam ze sobą zatyczki do uszu, które zawsze biorę na wakacje). Drugą noc spałam u przyjaciółki, która miała pokój całkowicie odpowiadający moim wyobrażeniom (niestety samolot z Pragi przyleciał do Dubaju później, więc dostałam gorszy pokój - tak mi to wyjaśniali na recepcji. Powiedziano mi też, że mój pokój jest tańszy i że zostanie Wam wystawiona niższa faktura, różnicę finansową mam podobno wynegocjować z Wami). W razie zainteresowania chętnie prześlę zdjęcie pokoju i widoku z okna, ewentualnie także nagranie hałasu klimatyzacji.
Plaża
Korzystałyśmy z koleżanką z transportu z hotelu na płatną plażę. Była tania - pięć dirhamów za cały dzień i naprawdę piękna oraz czysta. Darmowe przebieralnie i prysznice, bardzo czyste otoczenie, także toalety. Niestety transport z powrotem do hotelu był już po trzech godzinach. Wracałyśmy więc taksówkami, aby zdążyć skorzystać z opłaconego obiadu.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate