Stosunek ceny do jakości jest w porządku. Denerwowała nas wszechobecna muzyka, zwłaszcza na plaży. Personel miły, czasami zbyt uciążliwy – zwłaszcza dla naszego 3-letniego dziecka. Podróż z lotniska: Po przylocie nikt tak naprawdę nie wie, dokąd iść. Bagażowi chcą tylko dolarów, ale nie chcą pomóc. Podróż autobusem (przyjazd przed 22:00) do obiektu, z przystankami w różnych kurortach. Dotarliśmy do naszego pokoju dopiero po ponad półtorej godzinie krążenia (o 1:00 w nocy). Wycieczki z JoinUP: pół-łódź podwodna z widokiem na koralowce jest świetna! Ale darmowa wycieczka do miasta to prawdziwa szkoda. To, że jest darmowa, oznacza, że w lokalnej firmie kosmetycznej z produktami beduińskimi zagonią cię do sali konferencyjnej, wcisną ci coś do głowy, a potem przeniosą do jakiejś „apteki”, gdzie będą próbowali ci sprzedać te produkty. Nie, dziękuję. Uciekliśmy stamtąd.
Zakwaterowanie
Pokoje były w porządku, mieliśmy szczęście, że nasze okna nie wychodziły na basen, morze lub inne hałaśliwe miejsca.
Wyżywienie
Bardzo bogaty bufet, doceniam bar warzywno-sałatkowy. Poza tym, duży wybór dań i dodatków. Po kilku dniach przekonaliśmy się, co warto jeść, a co nie. Rozcieńczone wino egipskie, soki to po prostu soki z koncentratu. Włoska restauracja ma wspólną nazwę z Włochami.
Obsługa w hotelu
Siłownia jest ok, masaże również, nie braliśmy udziału w programie wieczornym.
Plaża
Wielkie rozczarowanie. Na plaży irytująca, głośna muzyka, wszechobecni animatorzy i usługodawcy, brak szumu morza, jedynie gwizdy na osoby, które wyszły poza wyznaczony obszar do nurkowania.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate