Jaz Neo Naama Bay (ex. Solymar Naama Bay) Ocena: 4/5 Egipt, Sharm El Sheikh, Sharm El Sheikh
Anonym
Zweryfikowana opinia (Invia.cz) Data pobytu: Lipiec 2025 Dodana Sierpień 2025
Polecam lekturę poniższych informacji, abyś mógł wyrobić sobie własną opinię o hotelu:
Plaża znajduje się około 2500 metrów od hotelu, kursuje regularny autobus zgodnie z rozkładem jazdy. Szczególne podziękowania dla kierowców tych autobusów, Mohameda i Mustafy, za mały program rozrywkowy w ciągu 10-15 minut, które spędziliśmy na plaży. To naprawdę bardzo mili ludzie ????. Sama plaża nie jest prywatna, chodzą tam ludzie z różnych hoteli, ogólnie nie jest źle. Poszliśmy na molo, gdzie lepiej było popływać - głęboka woda, piękne ryby. Ale sama plaża też była dobra, choć płytka, z małą rafą, czasami było dużo ludzi. Mała wskazówka dla tych, którzy doczytali aż do tego miejsca: około 5 minut spacerem od plaży w kierunku hotelu znajduje się sklep FIX PRICE, w którym ceny są około trzy razy niższe niż u sprzedawców na plaży i tym podobnych - przekąski, rzeczy i pamiątki.
WyżywienieJeśli chodzi o jedzenie – było go mnóstwo i naprawdę smaczne. Moim zdaniem najlepszym daniem była kolacja. Osobiście jednak radzę uważać z wyborem i ilością jedzenia. Następnego dnia dopadła mnie zgaga i zapalenie żołądka, co nigdy wcześniej mi się nie przytrafiło. Resztę wakacji spędziłem więc na owsiance z ryżem. Na szczęście, dzięki tanim egipskim lekom, a także osobom, które mi je poleciły, do końca wakacji nie miałem już żadnych problemów. Dla porządku dodam, że nic podobnego nie przytrafiło się moim bliskim.
ZakwaterowaniePrzyjechaliśmy późno w nocy. (Ostatecznie wypróbowaliśmy trzy różne pokoje w tym hotelu). Pierwszy pokój znajdował się w piwnicy z małym oknem. Nie dało się w nim oddychać, klimatyzacja szumiała jak traktor. Jeśli chodzi o czystość – wszędzie pełno brudu, jakby pokój w ogóle nie był sprzątany. Suszarka do włosów była zepsuta, ręczniki pokryte plamami moczu, na ścianach pleśń, farba łuszczyła się. Zamek w drzwiach łazienki się zaciął i nie mogłem go otworzyć przez jakieś dziesięć minut. Zostawiliśmy po sobie bardzo negatywne wrażenia – moja dziewczyna przepłakała całą noc. Od razu poszliśmy poprosić o zmianę pokoju, ale powiedziano nam, żebyśmy przyszli dopiero rano, ponieważ obecnie nie ma wolnych pokoi. Rano w recepcji (po „umówionym” napiwku w wysokości 10 USD) dostaliśmy klucz do drugiego pokoju, tym razem na piętrze, z widokiem na morze. Zostawiliśmy tam nasze rzeczy i poszliśmy popływać w morzu. Po powrocie uderzył nas silny zapach acetonu albo farby (prawdopodobnie freonu wyciekającego z klimatyzacji, co jest niebezpieczne dla ludzi). Po dziesięciu minutach w pokoju oboje zaczęliśmy odczuwać bóle głowy. Dodatkowo odkryliśmy, że cała podłoga jest pod wodą – z niesprawnej klimatyzacji wyciekała skroplona woda. Ponownie udaliśmy się do recepcji, aby poprosić o zmianę pokoju. Tam powiedziano nam, że ktoś przyjdzie, aby posprzątać wodę i naprawić klimatyzację – powiedzieli, że musimy poczekać „pięć minut” (ich ulubione określenie). Te „pięć minut” przeciągnęło się do półtorej godziny, w trakcie której byliśmy w recepcji chyba dziesięć razy, zanim cokolwiek się zaczęło dziać. W końcu dostaliśmy klucz do trzeciego pokoju. Musieliśmy jednak poczekać, aż zostanie posprzątany po poprzednich gościach. Szczerze mówiąc – pokój był o klasę lepszy od poprzednich, ale czy był wart całego straconego dnia urlopu, niepotrzebnych nerwów i stresu?
Usługi.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Tomáš M.
Zweryfikowana opinia (Invia.cz) Data pobytu: Lipiec 2025 Dodana Sierpień 2025
Hotel jest dalej od morza, zawieziono nas na plażę autobusem na drugą stronę zatoki. Był tam kącik nad morzem, gdzie ludzie tłoczyli się w bardzo małej, ciasnej przestrzeni, woda sięgała kolan, a ratownicy gwizdali i gwizdali, ale nikt nie wiedział dlaczego ani do kogo. Hotel ma doskonałą obsługę, która robi co w jej mocy, aby zrównoważyć niedoskonałości i wiek hotelu. Tynk z mokrej ściany przy klimatyzacji spadł na łóżko, w którym spałem, żaden z pokoi nie miał normalnego oświetlenia sufitowego, więc ciągle było jak w jaskini, pleśń wokół drzwi łazienki i toalety, przeciekająca toaleta i woda na podłodze wokół toalety. Były dwa prysznice, ale rywalizowały o to, który był mniejszy, prześcieradło wokół prysznica ciągle się do ciebie przyklejało, gdy bierzesz prysznic i odprowadzało wodę głównie poza brodzik. Balkon jest świetny w nocy, w ciągu dnia słońce tak mocno go praży, że nie da się po nim chodzić, ale sąsiednie pokoje miały balkon w cieniu, więc dało się z niego korzystać, ale nie nasz. Sprzątanie, świeża woda i ręczniki były w porządku. Jak pisałem wyżej, obsługa była bardzo miła i pomocna. Delegaci sprzedają tylko wycieczki, które są jedyną możliwą rozrywką, gdy nie ma leżaka, a morze jest pełne. Zazwyczaj wysyłają informacje na WhatsAppie następnego dnia, albo wcale. Wycieczki są fajne na swój sposób, ale trzeba znać rosyjski lub polski, informacje po angielsku są bardzo ścisłe, a wszystkie szczegóły są omawiane po rosyjsku. Trzeba mieć dużo papierowych dolarów na wycieczkę, ponieważ wszyscy sięgają po każdą mini-usługę.
Plaża jest mała, leżaki szybko się zapełniają, toaleta jest daleko, bilet na plażę jest jednorazowy, nie ma wzmianki o stoisku ani nawet automacie z napojami, jedynie restauracja, która próbuje nieco nadrobić ten brak. Wraz z zachodem słońca plaże zamykają się, a życie wokół nich cichnie. Zostają tylko ochroniarze i bramkarze. Jedyny deptak, który działa po zmroku, jest pełen call boyów i targujących się sprzedawców i znajduje się daleko od hotelu. Jeśli się tam wybierzesz, jesteś nieustannie nękany przez ulicznych sprzedawców, taksówki wielbłądzie i ludzi oferujących wszelkiego rodzaju usługi. Spacer nocą jest raczej nieprzyjemny.
Smacznie, pod dostatkiem i urozmaicenie, całodzienna opieka i świetna obsługa.
ZakwaterowanieNic specjalnego, na zewnątrz super, w środku okropnie.
UsługiObiecane Wi-Fi nie działa, przy basenie brakuje leżaków – jeśli nie możesz być nad morzem, przynajmniej powinno być wystarczająco dużo miejsca wokół basenu, a biorąc pod uwagę upały, miło byłoby mieć gdzie się schować. Nie da się przebywać na słońcu cały dzień, a z nielicznych leżaków wokół basenu, około jedna trzecia stoi w cieniu. Jednak Rosjanie zajmują je zaraz po świcie, w taki sposób, że jeden z nich wstaje o piątej i rozdaje ręczniki na wszystkich wygodnych, zacienionych miejscach. Autobus na „plażę” i z powrotem kursuje w bardzo nieregularnych odstępach czasu i trzeba się wszystkiego dokładnie nauczyć. Obsługa hotelu jest bardzo miła i pomocna. Nie polecam odwiedzania tej części Egiptu bez znajomości rosyjskiego lub angielskiego!
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
od 2 159 zł za os.


































