Michal Ovšonka
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Listopad 2010 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
Plaża była wystarczająco duża, dużo leżaków... ale około godziny 10 leżaki były zajęte, więc ci, którzy długo spali, mieli pecha. Na plaży codziennie byli włoscy animatorzy, którzy przygotowywali różne programy... siatkówka, piłka nożna, petanque, tańce brzucha, ćwiczenia, dyskoteka dla dzieci... przy plaży są 3 molo, dwa krótkie po lewej i prawej stronie hotelu. Przy lewym jest mniejsza rafa koralowa, ale nic specjalnego. Przy prawym w ogóle nie ma rafy. Za prawym molem jest kolejne - dużo dłuższe molo, ale nie należy do tego hotelu. Na końcu mola była piękna rafa koralowa z mnóstwem ryb. Niestety molo nie było dla gości hotelu Laguna Vista, co było pilnowane i personel na molu nie chciał nas wpuścić. Udało nam się wejść do wody tylko przez 2 dni. Potem korzystaliśmy z krótszego mola, a resztę drogi przeszliśmy lub przepłynęliśmy. Z powrotem zawsze korzystaliśmy z najdłuższego mola, nikt nas nie zatrzymał.
WyżywienieWyżywienie było największym rozczarowaniem tego hotelu. Niestety wino było dostępne tylko podczas obiadu i kolacji, w innych porach nie można było go zamówić. Codziennie powtarzała się ryba, kawałek wołowiny, jakaś zapiekana mieszanka, biały ryż, ryż pod inna postacią, puree ziemniaczane, warzywa, minimum owoców, pieczywo, ciasta (nie klasyczne egipskie - co moim zdaniem jest szkoda), codziennie był dostępny kucharz, który przygotowywał spaghetti i makarony na życzenie (hotel jest włoski i odpowiada temu również klientela). Głównego kucharza chyba wyciągnęli z jakiejś włoskiej speluny, ponieważ zdecydowanie nie potrafił gotować i nie potrafił też nadzorować innych, aby potrawy były smaczne. Czasami to była totalna katastrofa, co potrafili stworzyć. Udał się włoski wieczór, to kucharz chyba nauczył się tego w szkole... reszta niestety była zła. Nigdy nam się to nie zdarzyło, ale pod koniec pobytu nawet nie miałem ochoty iść do restauracji na jedzenie.
ZakwaterowanieZakwaterowanie mieliśmy w okrągłym domku, który był urządzony dokładnie tak, jak na zdjęciach w katalogu. Pokoje były piękne, czyste. Oczywiście była klimatyzacja, połączona z wentylatorem sufitowym, lodówka, sejf. Łazienka czysta... ręczniki wymieniał personel, kiedy tylko mieli na to ochotę... gdy nie mieli czystych, po prostu poukładali te stare i położyli je na miejsce - nawet jeśli rzuciliśmy je na podłogę i chcieliśmy je wymienić. Innych było jednak więcej, w tym serduszko z ręcznika na łóżku... naprawdę ładne.
UsługiZ usług skorzystaliśmy tylko z internetu, który kosztował 10 euro za godzinę.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (2) (0)







