Zakwaterowanie 4/10 Jedzenie 8/10 Okolica 9/10 Usługi hotelowe 6/10 Invia 10/10 Jest wiele pięknych miejsc wartych odwiedzenia. Polecam ściągnąć aplikację Sharm Taxi, gdzie kierowca zawiezie Cię za ustaloną cenę. Zazwyczaj próbują nawiązać z Tobą stały kontakt, a potem podnoszą cenę, nie warto z tego korzystać. Miejsca warte odwiedzenia: Soho Square, Namma Bay, Old Town Market i meczety w okolicy. Dużym plusem jest to, że około 300 metrów od hotelu znajduje się bankomat, pobiera opłatę 99,-, ale kurs wymiany jest absolutnie taki sam, bez ukrytych dodatkowych opłat. Wymienia dolary/euro i kilka innych walut na funty egipskie. Niedaleko hotelu znajduje się większy targ z ustalonymi cenami, możesz tam kupić wszystko, czego potrzebujesz, nie musisz się martwić o płacenie kartą.
Zakwaterowanie
Jeśli chodzi o pokoje, to chyba najsłabiej ze wszystkich. Pokoje są już starsze, generalne sprzątanie by nie zaszkodziło. Duże łóżka oceniam na plus.
Wyżywienie
Jedzenie było dobre jak na egipskie standardy, kucharze i kelnerzy bardzo się starali. Dość duży wybór potraw, grill na świeżym powietrzu, gdzie robiono kebaby, hamburgery, kawałki mięsa i ryby. Wybór warzyw był również duży, owoce: melon Galia, czerwone/zielone jabłko, pomarańcze – nie zaszkodzi dodać coś od siebie. Ale Pharaoh's Revenge na pewno Cię tu nie zabraknie :-D.
Obsługa w hotelu
Kelnerzy byli świetni, kucharze też byli świetni, zwłaszcza rano na śniadanie, które przygotowywali dwaj zawsze pełni optymizmu faceci. Recepcja była słaba, w hotelu jest kort tenisowy za opłatą 10 dolarów za godzinę. Kort był w kiepskim stanie, zamiast ziemnego, był żużlowy. Zapytaliśmy w recepcji, za co właściwie musimy zapłacić? Powiedzieli, że wszystko przygotują w ciągu godziny. Wokół kręcił się czarnoskóry facet, który nawet nie posypał kortu, tylko narysował linie miotłą :-D. Ekipa sprzątająca też była raczej poniżej przeciętnej, faceci sami tam sprzątają i tak to wygląda, ale regularnie uzupełniali wodę. Zatrzymałbym się na chwilę przy wodzie, niektóre butelki PET wskazywały na to, że były uzupełniane, ponieważ gwint był zerwany, więc nie masz pewności, jaką dokładnie wodę pijesz, wolałbym tego uniknąć.
Plaża
Przy hotelu są około 4 mniejsze plaże, dostęp do morza jest kiepski, jest kilka leżaków, które, jak sądzę, będą natychmiast zajęte w sezonie. Co więcej, z plaży nie da się nawet wejść do morza – sterta kamieni, a woda nie sięga nawet do kolan. Najlepsze wejście było z pojedynczego pomostu, gdzie głębokość wynosi 15-30 metrów i który nie jest stale otwarty.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate