Zuzana C.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Lipiec 2026 Dodana Lipiec 2026
Ciekawe doświadczenie, którego musisz doświadczyć przynajmniej raz w życiu i nigdy więcej
Ok. 100 metrów od obiektu. Plaża na pustyni. Dostęp do morza przez molo lub wzdłuż mola. Wszędzie indziej tylko przez rafę koralową. Ratownik gwizdał jak szalony bez powodu – krótko mówiąc, ewidentnie mu się to podobało. Trzeba przyznać, że po przyjeździe do hotelu zaczepiano nas, żeby kupić najróżniejsze wycieczki, których nie chcieliśmy z powodów osobistych. Wtedy delegat powiedział nam zdanie, które mnie rozzłościło: „90% rafy koralowej jest martwe”… miał rację… może nawet 95% jest martwe. Taka jest smutna rzeczywistość wybrzeża, które od dziesięcioleci jest wykorzystywane i gwałcone przez ludzi dla ich własnej przyjemności. Na plaży są psy!!! Duże stada pustynne, które nikogo nie słuchają. Idą się ochłodzić w morzu na rafach koralowych, a potem bez wahania kładą się w cieniu na leżaku obok ciebie. Obszczekują przejeżdżające wielbłądy, beduińskie dzieci sprzedają bransoletki, srają i chrapią na piasku tuż obok turystów… Nigdy nie doświadczyłem niczego gorszego. Atmosferę dopełnia nieustanny hałas, kurz i smród quadów, które jeżdżą po otaczającej pustyni… Nie tak wyobrażam sobie spokojne wakacje i to jest główny powód, dla którego nie planuję tam wracać.
Klasyczny egipski standard. Na śniadanie omlety, okonie wołowe, różowa salami, słodkie wypieki, owsianka, warzywa. Obiady: gulasz wołowy, duszona ryba, kurczak na różne sposoby, ryż, ziemniaki, makaron. Osobny kącik na makaron z białym lub czerwonym sosem. Zupy. Kolacja +- to samo, ale czasami grillowane. Raz na pobyt były owoce morza (małże, kalmary, kraby).
ZakwaterowanieHotel podzielony jest na mniejsze budynki w pięknie utrzymanej okolicy. Każdy z nich wygląda tak samo, co potęguje przyjemne wrażenie. Nasz pokój znajdował się w dolnej części, naprzeciwko baru przy basenie, z widokiem na morze. Lokalizacja była idealna. Nie mieliśmy daleko do niczego i wszystko mieliśmy pod ręką. W pokoju znajdowały się stare meble i głośna klimatyzacja. W nocy było to dość uciążliwe. Klimatyzacji nie dało się dobrze regulować. W pokoju było albo za zimno, albo za ciepło... Musieliśmy przestawiać łóżka, żeby nie czuć ciągłego przeciągu, ale nawet wtedy niewiele to pomagało.
Egipski standard. W recepcji pobierają napiwek za ładny pokój i dają dokładnie taki, jaki dla Państwa przygotowali... ???????????? Trzeba przyznać, że był to pierwszy hotel, w którym napiwek nie był obowiązkowy. Personel pracował niezależnie od tego, czy coś daliśmy, czy nie. Byli bardzo pracowici, sumienni i pomimo ogromnego upału i okropnych godzin pracy (pracują non stop), uśmiechali się i starali się pomóc. Naprawdę doceniam to, że Egipt jest krajem, który zna wartość turystów i dba o ich bezpieczeństwo.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0)











