Po niedogodnościach z zakwaterowaniem czekały nas przyjemne wakacje w pięknym otoczeniu. Co prawda przez pierwszy tydzień padał deszcz (było ciepło, miło było się wspinać i pływać), ale w kolejnym wyszło słońce i było gorąco!!
PlażaŁadny gad. Siroka. Idealna na spacer, wylegiwanie się, jazdę na sankach. Fale mieliśmy ciągłe, więc morze nie było jak z katalogu. Można poszaleć. Ale nadrobiliśmy to wycieczką na wyspę Saona, gdzie woda była niesamowita, czysta, piękna... Nasza plaża była pełna palm, piękne widoki. Darmowe leżaki można było znaleźć jeszcze później. Baseny powinny być zajęte już rano..
WyżywienieDużo jadła. Każdy wybiera, co chce..nawet restaurację, w której chce zjeść..
ZakwaterowaniePolecam dopłacić za pokój premium. Ładny, nowoczesny pokój.. zapłaciliśmy za to w recepcji, ponieważ pokój oferowany przez hotel (zakupiony przez nas w ramach bonu podróżnego) był okropny, zatęchły, spleśniała łazienka, lustra, ściany, wanna były żółte... łóżko było w połowie rozłożone, szafki nie sprawiały wrażenia, jakby trzymały tam nasze ubrania... (może tylko marzyliśmy o takim pokoju, ale nie możemy tego zaoferować na 5*) I bardzo brakowało nam szczotki do toaleta. Niezależnie od tego, czy jesteś w pokoju, czy we wspólnej toalecie.
UsługiNic nam nie umknęło. Wystarczy łyżeczka rano do kawy, którą po prostu nalewają do filiżanki..ale można też wymieszać widelcem..Batoniki Bazena działają od 10:00 do tego czasu trzeba spakować trochę wody. Lokalny alkohol. Na życzenie woda gazowana, nie zawsze ją dają. Wyślę cię po wodę... tu nie mają limonki, skończy im się alkohol...
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate