Ogólnie rzecz biorąc, bardzo podobał nam się nasz urlop. Byliśmy zadowoleni zarówno z zakwaterowania w apartamentach, jak i z cudownej atmosfery miasta Makarska. Wybraliśmy się na przyjemny spacer do centrum wzdłuż wybrzeża, gdzie od rana do wieczora można było spotkać kupców sprzedających swoje towary. Samo centrum jest piękne: kościół, port – po prostu stare i magiczne miasteczko. Odległość apartamentu (dla niektórych może dość spora od centrum i morza) wcale nam nie przeszkadzała, bo zawsze – po całym dniu leżenia nad morzem – przynajmniej spacerowaliśmy :-)
PlażaPlaża jest oddalona o około 300-400 m, w zależności od tego, dokąd się wybierasz. Jest albo jedna duża, klasyczna plaża, albo dalej od centrum (po prawej) znajdują się mniejsze plaże, które bardziej nam się podobały. Morze jest piękne, czyste i przejrzyste, pełno tu jeżowców i oczywiście kamieni. Przy większej plaży, kilka metrów od brzegu, znajduje się pływający pomost, do którego można dopłynąć i poskakać… bawią się tam głównie dzieci, ale dorośli również. Można też wypożyczyć rower wodny, hulajnogę itp. lub poskakać na linie z dźwigu.
WyżywienieUgotowaliśmy sobie sami. Poza tym, jeśli chodzi o składniki, udaliśmy się do centrum handlowego „Konzum” (znajduje się ono jeszcze około kilometra pod górę od apartamentów), gdzie wybór jest ogromny. Dla alergików i diabetyków również coś się znajdzie, ale niewiele – widziałem makaron bezglutenowy, ale nie było ciastek bezglutenowych; dla diabetyków jakieś ciasteczka itp. Poza tym, najbliższa była prawdopodobnie piekarnia, a zaletą było to, że była otwarta non stop. Przy plaży jest wiele restauracji i fast foodów, a sprzedawcy z kukurydzą lub słodkimi wypiekami często tu przychodzą.
ZakwaterowanieApartament był dwuosobowy z balkonem z widokiem na góry. Był w sam raz dla dwóch osób, tylko jeden pokój z podwójnym łóżkiem, szafą, stołem, krzesłami i nowym telewizorem. Do tego mała łazienka – prysznic, toaleta i balkon, gdzie znajdował się również aneks kuchenny. Dziwne, że na balkonie jest lodówka i kuchenka, ale tak naprawdę nie miało to żadnego znaczenia. Wyposażenie było wystarczające, chociaż i tak przywiozłem własne deski do krojenia i noże. Na balkonie znajdowały się również stół, dwa krzesła, kosz, miotła i szufelka oraz mały wieszak. Balkon był oddzielony od sąsiedniego balkonu przepierzeniem – nie widzieliśmy się z sąsiadami. W cenę zakwaterowania wliczone były również ręczniki i pościel.
UsługiPo przyjeździe autobusem zostaliśmy odebrani ze stacji benzynowej przez właścicielkę apartamentów, która prawdopodobnie nas tu przywiozła i chociaż wyjaśniła nam wszystko po chorwacku, zrozumieliśmy się. Przepisała nam hasło do Wi-Fi – połączenie działało w całym pokoju. Myślę, że po około tygodniu opróżnili nasze kosze na śmieci.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate