Podobała nam się wakacje, jednak w opisie błędnie podano odległość od zakwaterowania do plaży, jest to ponad 150 m, co najmniej dwukrotnie więcej...
Plażaplaże czyste, kamieniste, morze przepięknie czyste, mnóstwo sklepików i restauracji na promenadzie, można tu zjeść obiad od 40 kun, kawa 10-15 kun w zależności od rodzaju
WyżywienieWyżywienie...
nie, mieliśmy półpensję.
Chodziliśmy do lokalnej restauracji Naše malé místo około 350 m od willi w kierunku plaży.
Śniadanie:
Cały tydzień to samo, owocowa herbata, kawa, a raczej coś, co uważali za kawę, mleko, pieczywo, 2 rodzaje wędlin, plasterkowy ser, masło, dżem, miód, pomidor, ogórek. Urozmaiceniem było dodanie czegoś ekstra, jak parówka, chleb w jajku, jajko na twardo.
Chociaż było to ciągle to samo, można było się najeść do syta.
Kolacje:
jednym słowem tragedia, pomieszczenie bez wentylacji i klimatyzacji, tylko otwarte okna, więc w środku goręcej niż na zewnątrz, a na wieczór podają gorącą zupę, danie główne i deser, do wyboru są trzy dania, które zamawia się dzień wcześniej.
Mieliśmy pecha, bo te dania były okropne, oprócz jednego-dwóch.
3 razy w tygodniu ta sama zupa, żółta woda z kilkoma kawałkami czegoś, smak przesolony, wydawało nam się, że te zupy są chyba z torebki, a ten smak pojawił się w jednym tygodniu nawet 3 razy, czyli co drugi dzień!!
Zjedliśmy rybę, 2 biedne makrelki, totalnie bez smaku, mięso jak błoto, więcej kości niż mięsa, gulasz z makaronem, gdzie na dnie talerza był resztka tego, co można by uznać za sos, a do tego surówka z kapusty polana chyba samym octem, szaleństwo, kurczak w papryce, to chyba był największy majstersztyk tego, kto to gotował, okropne.
Jedynym, co dało się jeść, był kotlet z ziemniakami, kiełbasa-parówka z ryżem i warzywami oraz jako tako zapiekane ziemniaki.
Czuliśmy się jak biedacy, którym daje się coś na talerz, oto masz jedzenie za parę pieniędzy, więc nie marudź i jedz, tak chyba nie gotowano nawet w stołówkach szkolnych, podczas gdy restauracja oferuje dania płacącym klientom, które wyglądają bardzo, bardzo dobrze, natomiast jedzenie na półpensji to tragedia i obrzydlistwo, następnym razem lepiej bez jedzenia lub gdzie indziej z all inclusive.
Obsługa miła.
ZakwaterowanieZakwaterowanie przyjemne, mniej więcej takie, jak się spodziewaliśmy, właściciel miły człowiek, nie ma problemu z porozumieniem się po czesku. Parking bezpośrednio przed willą, niestety bez cienia. Willa wyposażona jest w zewnętrzne rolety, więc można tam wytrzymać nawet bez klimatyzacji, mieliśmy ze sobą tylko wentylator, który nam wystarczył.
Jedynym minusem jest chyba - jeśli piszę za nasz apartament nr 3 - prysznic i toaleta, bardzo małe pomieszczenie, w którym nie można zrobić więcej niż krok, ale najgorsze jest chyba złe wentylowanie tego pomieszczenia, gdzie właścicielowi poleciłbym zainstalowanie wydajniejszego wentylatora, musieliśmy wietrzyć na korytarz. Poza tym zadowolenie.
UsługiDarmowe Wi-Fi, parking przed domem
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate