Ogólnie niezadowolony z „hotelu”, po 2 dniach rozważałem wyjazd do innego miejsca zakwaterowania, ostatecznie zacisnąłem zęby, bo za te pieniądze, prawie 39 tysięcy za 2 dorosłych i 2 małe dzieci. Okropne parkowanie, w 2 rzędach, zawsze trzeba się dogadać z tym drugim, kto będzie stał przy wyjeździe na drogę, a kto będzie zablokowany i nie będzie mógł swobodnie odjechać. Bardzo mnie ciekawi, kto pisze im tak pozytywne recenzje, którymi chwalą się tam na recepcji??
PlażaPlaże są tutaj ładne, ale w sezonie to naprawdę mrowisko, tłok na tłoku, wieczorem na promenadzie trudno się przejść. Jeśli jechać tu kiedyś, to we wrześniu.
WyżywienieNic gorszego nie doświadczyłem, bardzo żałosne. Oferowane jest półpełne wyżywienie, na śniadanie zawsze to samo: chorwacki chleb, jeden rodzaj dżemu, coś jak nutella, masło, jajecznica bez smaku, boczek „ugotowany” na grube kawałki, jeden rodzaj niejadalnego sera, jeden rodzaj salami, jakieś płatki kukurydziane. Do picia żółta i czerwona woda, herbata i kawa instant, której nie dało się pić. A kolacja... zupa, jeśli można to tak nazwać, zawsze słona woda, dalej wybór spośród 4 dań, mięso jako tako, ale zawsze podgrzewane mrożone warzywa (dziwne, że na południu nie mają świeżych), trochę ziemniaków (około 2 połówki) i na deser zazwyczaj kompot. Zawsze chodziliśmy do restauracji, żeby się dokarmić. Krótko mówiąc, dla „Czechów” spełnić pojęcie półpełnego wyżywienia jak najtaniej, fakt, że często nie da się tego jeść, nie jest brany pod uwagę.
ZakwaterowanieMiniaturowa łazienka, mini kabina prysznicowa z brzydką zasłoną prysznicową, światło nad umywalką nie świeciło, umywalka źle odprowadzała wodę, balkon około 2 m2 dla 4 osób... przez 9 nocy tylko 1x sprzątanie przez personel hotelowy, w pokoju nie było czym sprzątać, więc bałagan na podłodze, który przenosił się na łóżka... na telewizorze obiecano kanał ČT24, ale gdzie on był?? Śmieci wynosiliśmy sami, o worki do koszy musieliśmy prosić... 2 całkiem ładne małe baseny, dzieciom się podobały, ale za możliwość kąpieli w nich trzeba płacić 3 euro za osobę za dzień, więc jeśli cała rodzina chce się tam bawić z dziećmi, zapłacisz 12 euro za dzień, niezależnie czy będziesz tam godzinę czy cały dzień, to też nie fair (choć jest to podane w katalogu). Pojęcie „hotel” nie ma zastosowania w przypadku Pallomy.
UsługiJuż pierwszego wieczoru podczas kolacji zrobiliśmy sobie niezbyt dobre wrażenie o właścicielu, obsługiwał sam z żoną i jednym kelnerem. Podczas kolacji nasz syn (prawie 3-letni) zaczął płakać, a właściciel wyprosił nas z nim na zewnątrz, abyśmy nie przeszkadzali innym krzykiem podczas jedzenia, to jest szczyt. A jego żona zawsze wyglądała, jakby goście ją męczyli.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate