jozefina badidova
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Wrzesień 2014 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Wrzesień 2014
To były nasze najlepsze wakacje :-) Szukaliśmy spokojnego miejsca i to spełniło wszystkie nasze oczekiwania. Był tam spokój, żadnych centrów handlowych, hipermarketów, żadnych dyskotek, żadnego hałasu... miejscowi żyją swoim spokojnym, powolnym życiem i właśnie tego szukaliśmy. Gośćmi hotelu byli głównie austriaccy emeryci, co nam odpowiadało, bo nikt nie robił bałaganu na korytarzach ani w pokojach.
Dugi Otok to przepiękne miejsce, chronione przed zgiełkiem wielkich miast, jest tam piękna przyroda. Warto zobaczyć jezioro Slano lub park narodowy Kornati. Planujemy tu wrócić.
To były nasze najlepsze wakacje :-) Szukaliśmy spokojnego miejsca i to spełniło wszystkie nasze oczekiwania. Był tam spokój, żadnych centrów handlowych, hipermarketów, żadnych dyskotek, żadnego hałasu... miejscowi żyją swoim spokojnym, powolnym życiem i właśnie tego szukaliśmy. Gośćmi hotelu byli głównie austriaccy emeryci, co nam odpowiadało, bo nikt nie robił bałaganu na korytarzach ani w pokojach.
Dugi Otok to przepiękne miejsce, chronione przed zgiełkiem wielkich miast, jest tam piękna przyroda. Warto zobaczyć jezioro Slano lub park narodowy Kornati. Planujemy tu wrócić.
Plaża była bezpośrednio na terenie hotelu, ale typowa chorwacka, betonowe płyty lub kamienie, do wody po drabince. W pobliżu jest jednak plaża Sakarun, tam jest piasek. Nie jest to całkiem drobniutki piasek jak na plażach Hiszpanii czy Włoch, jest trochę grubszy, na plaży są też białe otoczaki, po lewej stronie plaża jest całkowicie piaszczysta aż do baru, po prawej więcej kamieni. W wodzie, już po około 2 metrach, jest wszędzie piasek. Plaża jest płytka, stworzona dla dzieci, słońce szybko ją pięknie ogrzało. Woda jest pięknie niebieska, człowiek ma czasem wrażenie, że jest na Karaibach :-) Na plaży jest piękny bar z przekąskami, oprócz napojów można tam też coś przekąsić, ale tylko szybkie tosty.
Byliśmy też na plaży Veli Žal, około 8 km od miasta Božava, piękna, mała, ukryta plaża. Było nas tam chyba tylko około 10 osób. Ta jest już jednak kamienista, trzeba mieć buty. Można tam też nurkować z rurką, mąż nawet odkrył w głębszej wodzie ośmiornicę i inne piękne ryby.
Byliśmy też na małej plaży w miasteczku Verunič, również piękna plaża. Byliśmy tam samochodem, więc znaleźliśmy ciągle jakieś piękne miejsca, gdzie można się kąpać lub po prostu odpoczywać.
Przez cały pobyt nie natknęliśmy się na żadnego jeża na żadnej plaży.
Posiłki były w formie bufetu. Mieliśmy półpensję. Na obiady chodziliśmy do pobliskich restauracji. Śniadania były zawsze takie same, ale codziennie było z czego wybierać. Jajka gotowane, sadzone, jajecznica. Parówki 2 rodzaje. Salami, sery, dżemy, czekolada, płatki, różne pieczywo, bułeczki, jogurty, twaróg, owoce w syropie, kawa, herbata, lokalne napoje. Kolacje były urozmaicane. Zawsze były frytki, kasza lub ryż, grillowane mięso, ryby na różne sposoby, gulasz, stół z chłodzonymi sałatkami, warzywa, zupa była każdego wieczoru jakaś, zawsze gęsta. Do kolacji podawano piwo, wino, lokalne napoje, przy wymianie austriackich turystów aperitif. U nas z jedzeniem zadowolenie.
ZakwaterowanieZakwaterowanie nie było żadnym luksusem, było takie nasze lepsze 2*. Ale było czyściutko i wszystko pachniało. Całkowicie klimatyzowane, także korytarze. Łazienka zawsze czysta. Ręczniki wymieniano codziennie, codziennie sprzątano. Pościel zmieniano 2 razy w ciągu 7 dni.
W pokoju do dyspozycji była telewizja, lodówka, osobno sterowana klimatyzacja, suszarka do włosów. Prysznic. Wyposażenie w sam raz. Nam odpowiadało.
Hotel miał do dyspozycji basen oraz betonową plażę. Leżaki bez opłat. Była możliwość wypożyczenia rowerów. W mieście także skuterów. Z hotelu kursuje pociąg (za opłatą) na plażę Sakarun. Również przewozi ludzi z powrotem. Nie skorzystaliśmy, byliśmy samochodem.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (1) (1)































