PlażaDo plaży około 10 minut po meczach lub 15 minut ulicami. 95% plaży zarezerwowane jest przez hotele lub osoby prywatne oferujące wynajem leżaków. Mnóstwo muszelek i niedopałków papierosów.
WyżywienieJedzenie nie było dobre. Dało się zjeść, ale było bez smaku. Nasze dzieci generalnie nie jedzą dużo, chętnie zjadłyby trochę makaronu z czerwonym sosem, poza tym nic. Dla mnie: Śniadanie było całkiem w porządku, nie można sobie wyobrazić niczego innego. Obiad - kiepski. Bez smaku. Nie byłem tak skuszony mięsem, żebym jadł bezmięsne połączenia. Zupy były świetne. Desery były w porządku za pierwszym razem, nie można dostać tego samego za drugim razem, to jest to samo w kółko, tylko raz w kształcie rolady z kremem, drugi raz pączka. Lody - praktycznie nieograniczony dostęp przez cały dzień. Około 4-6 smaków, dodajesz swoje. Dzieci były zadowolone, ja też lubiłem trochę zjeść. Przekąski - pieczona pizza, która nie będzie brzydka. Kolacja - ta sama tragedia co obiad. Napoje - słodkie klasyki, które samemu się skręca w rożek. W zależności od ilości syropu były słodkie lub nie. Alkohol - prawdopodobnie tylko lokalny, ale był w czym wybierać. Pakiet wyjazdowy był miłym zaskoczeniem (wylatywaliśmy w nocy i każdy z nas dostał śniadanie). Zawsze było coś do jedzenia, z wyjątkiem tego, że bufet nie był otwarty między północą a 19:30.
ZakwaterowaniePo raz pierwszy dopłaciliśmy za lepszy pokój. (Do tej pory kierowaliśmy się logiką: tylko tam śpimy). Dostaliśmy pokój rodzinny (dwie toalety, dwa pokoje, piękny widok, 4 piętro). To była najlepsza decyzja. Jakość zakwaterowania i hotelu ogólnie nie ratowała zbytnio okolica. Czystość pokoju była w porządku. Podobnie jak w hotelu, na przykład w toaletach w holu spotykałem sprzątaczkę chyba za każdym razem. Hałas dochodzi z plaży i okolicy, ale w zamkniętym pokoju był całkowicie dyskretny, dzieci i dorośli nie mieli problemu z zasypianiem. Personel - miły. Było wielu młodych ludzi, którzy nie mówili po angielsku, nawet gdy pracowali, na przykład za barem. Nie było czasu na pogawędkę. Zawsze dostawałem swój napój. Windy są bardzo kiepskie. Nie sądziłem, że coś takiego mi przeszkadza, ale jeździłem nimi około 6 razy, poza tym zawsze z dziećmi na górze. Normalne jest czekanie na nie może 10 minut.
UsługiSprzątanie było OK, nie zmienili nam pościeli zamiast kołdry około 2 razy, logika, kiedy tak, a kiedy nie, umknęła mi. Recepcja - non stop i zawsze komunikatywna. Obsługa baru - w porządku/ Zbieracze naczyń - ile razy stali nade mną i czekali, aż skończę jeść, żeby mogli zabrać mój talerz (skorzystałabym z nich ponownie) - bardzo irytujące. Ratownik - bezużyteczny, ciągle na telefonie. Baseny - w porządku, zjeżdżalnie wodne i duży basen. Leżaki - przy basenie w najlepszych miejscach (przy brodziku) były klasyczne rezerwacje z ręcznikiem, po 9 rano trudno było znaleźć 2-3 leżaki dla siebie. Same leżaki nie są zbyt wygodne, jeśli usiądziesz nieprawidłowo, staną "na plecach", jeśli lekko wstaniesz, plecy opadną do pozycji poziomej. Program animacyjny - korzystaliśmy tylko z mini dyskoteki dla dzieci. Bawili się dobrze, dla mnie było OK.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate