PlażaIdealne dla rodziny z dziećmi, kilka metrów płytkiej wody, tylko piasek, brak butów do wody, maluch nie miał ciepłej wody, nawet na początku lipca, ale otoczenie było świetne, nie było tłoczno jak w innych terminach, nie żałuję, i tak, nie było upałów powyżej 30 stopni, więc super. Parasole za 9 lewów i leżaki za 9 lewów dość drogie jak na codzienny wynajem dla całej rodziny. Wieczorem gady sprzątały piasek i kurz po 20:00. Jeśli położysz się na ręczniku między wodą a leżakami poniżej, to już cię trochę za bardzo wyrzucą, więc wszyscy stłoczyliśmy się na górce.
WyżywienieJedzenie było podawane przez pierwsze dwa dni, potem powtarzano to przez cały tydzień, parki były surowe, oblane skórą i przecięte na pół, rzucane na tace, nie rozumiałem, zupy były zawsze zmieniane dwa razy wieczorem na inną, szkoda, że nie zrobiłem zdjęć, pomyślałem o tym dopiero później. Ciasta były dobre, jakieś 2 razy, a pierwsza porcja z kolacji je zjadła, nie dawali więcej tylko po to, żeby zasłonić oczy, jak shake'i i jajka, które były jajecznicą na wodzie, jak ugh, większość ludzi nawet tam nie jadła, ale dużo rozmawiałem o jedzeniu i co mnie najbardziej poruszyło, to to, że obiadokolacja była półpensjonatowa i nie było wody do picia, za wszystko wieczorem trzeba było zapłacić za zestaw napojów
ZakwaterowanieObsługa sprzątająca w ogóle sprzątała pokoje, i nie sądzę, żeby to było wszystko, bo robi się to na końcu, ale ręczniki na cały tydzień, jeden mały, jeden duży koniec, jeśli nie włożysz pieniędzy do kieszeni, Ukrainki, które tam są, są nie tylko niegrzeczne, ale też niechętne do płacenia z ręki do ręki. A ja zapłaciłem 1400e w ostatniej chwili z dnia na dzień drogo jak na te standardy
UsługiLudzie ok, jeśli czegoś chcieliście, użyliśmy trochę, byli chętni na recepcji, sprzątaczki, Ukraińskie kobiety, szok, niechęć, leniwe, bałaganiarskie
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate