PlażaPlaża była piękna, dostęp do morza również świetny. Trafiliśmy akurat na dni, kiedy fale były duże i nie mogliśmy pływać. W pewnym momencie wywieszono nawet czerwoną flagę, więc nie mogliśmy daleko odpłynąć z powodu dużych fal. Poza tym woda była czysta pierwszego dnia, ale kiedy fale były duże, było tak dużo glonów, że przyklejały się do nas po wyjściu z wody. Dlatego nie chcieliśmy już tak często chodzić nad morze i woleliśmy pływać w hotelowym basenie.
WyżywienieJedliśmy tylko w hotelu, nie próbowaliśmy niczego innego, bo byliśmy naprawdę najedzeni od naszego wyboru, mimo że każdy dzień był prawie taki sam. Więc spędzenie tam ponad tygodnia prawdopodobnie znudziłoby się, prawie to samo w kółko. Ale na pewno nie umarliśmy z głodu – jak jesteś głodny, to jesz. Ale jeśli chodzi o jedzenie, jadłem lepsze.
ZakwaterowanieMieliśmy piękny, przytulny pokój z balkonem. Szkoda, że dostaliśmy pokój z kiepskim widokiem, ale to może się zmienić następnym razem. Piękna łazienka (tylko prysznic był słabo uszczelniony, przez co woda wypływała podczas kąpieli, a odpływ znajdował się całkowicie na zewnątrz toalety, więc czasami nawet „ręcznik”, który nam dawano, nie wystarczał).
UsługiObsługa hotelowa jest dla mnie akceptowalna, ale prawdopodobnie wynika to z faktu, że nie mówię wystarczająco dobrze po angielsku, żeby się porozumiewać. Mogliśmy jednak jakoś to załatwić, na przykład telefonicznie lub z pomocą tłumacza, bo kiedy przyjechaliśmy do hotelu, pani założyła mi bransoletkę na rękę, dała wizytówki i pojechaliśmy. Nie wiedzieliśmy, na którym piętrze będziemy mieszkać, a potem sprzątaczka w końcu się nami zajęła i udzieliła nam wskazówek. W przeciwnym razie prawdopodobnie zostalibyśmy tam do dziś. Poza tym obsługa była w porządku.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate