Smartline Meridian Ocena: 4/5
od 1 062 zł za osobę
Przejdź do... | Przejdź do głównego menu
od 1 062 zł za osobę
od 398 zł za osobę
od 1 290 zł za osobę
od 1 299 zł za osobę
Wykres przedstawia prognozowane ceny wycieczek w nadchodzących miesiącach
Minimalna cena za osobę z możliwymi różnicami w czasie trwania podróży
Prezentowane w informacji opisy, opinie oraz zdjęcia przedstawiają subiektywne odczucia ich autora i nie stanowią części oficjalnego opisu obiektu organizatora turystyki (przedsiębiorcy turystycznego). Pokoje oraz udogodnienia mogą się różnić od zawartych w informacji, za co Travelplanet.pl S.A. nie ponosi odpowiedzialności. Oficjalny opis dostarczony przez organizatora turystyki znajdziesz na stronie poświęconej wybranej przez Ciebie imprezie turystycznej, po wskazaniu interesującego Cię terminu wyjazdu.
Nie oceniony (Na podstawie 5 opinii)
Ľudmila M.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Lipiec 2014 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Lipiec 2014
Ogólne wrażenie z wakacji było całkiem dobre, z wyjątkiem początkowych problemów z zakwaterowaniem.
Ogólne wrażenie z wakacji było całkiem dobre, z wyjątkiem początkowych problemów z zakwaterowaniem.
Plaża była blisko, musieliśmy co prawda przejść przez główną drogę, ale była około 5 minut od hotelu. Plaża była czysta. Chodziliśmy trochę dalej od hotelu, ponieważ tam mają wiele płatnych stref, gdzie można zamówić leżaki i parasole.
WyżywienieMieliśmy all inclusive. Pierwsza kolacja była zimna i niesmaczna, ale przypisuję to temu, że przyszliśmy dość późno wieczorem. Obrusy na stołach były brudne już gdy przyszliśmy, wymienili je dopiero po kolejnych dwóch dniach i myślę, że gdyby nie mieli kontroli, to by ich nawet nie wymienili. Jedzenie na kolejny dzień było już w porządku. Jak to mówią, sto ludzi, sto gustów. Ogólnie było z czego wybierać, tylko że nie było doprawione i odnieśliśmy wrażenie, że Bułgarzy chyba bardzo nie używają soli. Codziennie podawali też czerwoną dynię i żółty melon, co ja doceniłam. Kawa była zawsze zimna, gdy przyszliśmy trochę później, jedzenie mocno wystygło i jedliśmy je na zimno. Więc staraliśmy się chodzić na śniadania, obiady i kolacje zawsze zaraz o wyznaczonej godzinie.
ZakwaterowanieMieliśmy problem z zakwaterowaniem. Przyjechaliśmy do hotelu o dziewiątej wieczorem, byliśmy 4 pary plus jedna para małżeńska z synem. Czyli zajętość pięciu pokoi. Jedną parę i rodzinę zakwaterowano w hotelu, dwie pary na dwie noce dali do hotelu naprzeciwko, a nas umieścili w bungalowie przy hotelu. Problemem był więc bungalów. To była katastrofa - brud, pleśń w łazience, toaleta ciągle przeciekała i hałasowała, łazienka nie spełniała podstawowych wymagań higienicznych. Przypominało mi to zakwaterowanie pracownicze. Żaluzje w oknach nie dało się podnieść, więc w pokoju było ciągle ciemno, były uszkodzone, a gdy zapalono światło, było przez nie widać, ponieważ brakowało lameli. Ponieważ bungalowy były tuż obok hotelu, logicznie nie mieliśmy balkonu, ale naprzeciw drzwi była coś w rodzaju tarasu i suszarka na bieliznę. Ludzie ciągle chodzili obok, wszyscy widzieli prosto do pokoju, w ciągu dnia nie dało się nawet odpocząć, ponieważ gdy zostawiliśmy otwarte drzwi, ludzie z basenu widzieli prosto do pokoju. Tego samego wieczoru złożyłam skargę. Odpowiedź była, że biuro podróży wysłało za dużo ludzi. Jakie było nasze zdziwienie następnego ranka, gdy dowiedzieliśmy się, że w nocy przyjechały kolejne dwa loty i część z nich została zakwaterowana w hotelu. A dla nas, którzy przyjechaliśmy wcześniej, nie było pokoi. Podkreślam, że to był wieczór, kiedy pokoje powinny być już dawno wolne. Obok nas zakwaterowano dwie kobiety z małymi dziećmi, im też ciągle hałasowała toaleta, a nawet prysznic nie działał. Przyjechaliśmy więc we wtorek wieczorem, przez dwa dni chodziłam do menedżera, kiedy nas przeniesie, aż w piątek w końcu dali nam klucze do pokoju w hotelu. Ten pokój był już czymś innym i gdyby nie to, że dali nas na początku do takiego brudu i pleśni, a mielibyśmy pokój w hotelu, nasz urlop spełniłby to, czego oczekiwaliśmy.
UsługiW tym bungalowie bardzo słabo sprzątali. Na muszli klozetowej był wprawdzie zawieszony papier z informacją, że dla waszej satysfakcji dezynfekowany, ale toaleta była widocznie brudna nawet przy słabym oświetleniu. W pokoju hotelowym sprzątali codziennie, jednak gdybyśmy się nie przeprowadzili, ręczniki nie zostałyby tak łatwo wymienione. W bungalowie ręcznik nawet zostawiłam na podłodze, ale go nie zauważyli.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (11) (0)
Zuzana Š.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Lipiec 2014 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2014
Wakacje adekwatne do ceny. Plaża i morze doskonałe, zadowolenie z hotelu przeciętne, a z jedzenia bardzo poniżej przeciętnej.
Wakacje adekwatne do ceny. Plaża i morze doskonałe, zadowolenie z hotelu przeciętne, a z jedzenia bardzo poniżej przeciętnej.
Czy ta recenzja była pomocna? (2) (0)
Filtruj opinie
Anonym
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2014 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Wrzesień 2014
Początkowe uczucie nie mogło być gorsze, całkowicie zepsute wakacje, więc z pewnym biurem podróży pojechaliśmy ostatni raz i o hotelu Pautalia już więcej nie chcę nawet słyszeć! Kiedy zamawialiśmy wycieczkę, nie sprawdziliśmy opinii i to był ogromny błąd!!! Wierzcie lub nie, wszystkie są prawdziwe! Człowieka to naprawdę denerwuje, gdy czeka cały rok na wakacje, oszczędza na nie, zamawia wycieczkę all inclusive w hotelu 3* i po przyjeździe na miejsce okazuje się, że właściwie nie będzie mieszkać w hotelu... Przyjechaliśmy o 2 w nocy i było nas 6, z czego 4 dali do hotelu, a nas do jakiegoś bungalowa obok hotelu. Kiedy się skarżyliśmy, powiedziano nam, że mamy zwrócić się rano do delegatki, więc tak zrobiliśmy, ale niestety załatwiła tylko to, że mogą nas przenieść dopiero za 3 dni. Próbowaliśmy to załatwić również przez biuro podróży telefonicznie, ale to nie miało sensu.
Początkowe uczucie nie mogło być gorsze, całkowicie zepsute wakacje, więc z pewnym biurem podróży pojechaliśmy ostatni raz i o hotelu Pautalia już więcej nie chcę nawet słyszeć! Kiedy zamawialiśmy wycieczkę, nie sprawdziliśmy opinii i to był ogromny błąd!!! Wierzcie lub nie, wszystkie są prawdziwe! Człowieka to naprawdę denerwuje, gdy czeka cały rok na wakacje, oszczędza na nie, zamawia wycieczkę all inclusive w hotelu 3* i po przyjeździe na miejsce okazuje się, że właściwie nie będzie mieszkać w hotelu... Przyjechaliśmy o 2 w nocy i było nas 6, z czego 4 dali do hotelu, a nas do jakiegoś bungalowa obok hotelu. Kiedy się skarżyliśmy, powiedziano nam, że mamy zwrócić się rano do delegatki, więc tak zrobiliśmy, ale niestety załatwiła tylko to, że mogą nas przenieść dopiero za 3 dni. Próbowaliśmy to załatwić również przez biuro podróży telefonicznie, ale to nie miało sensu.
Plaża była super, morze czyste i nie było daleko od hotelu. Miasto fajne, wszędzie dużo ludzi, dyskoteki, naprawdę tam tętni życie. Można było wybrać się na wycieczkę do Nessebaru, naprawdę polecam, warto tam pojechać.
WyżywienieAll inclusive tam nie znają. Jeden mieszany napój dziennie, sok, ale raczej powiedziałabym, że to była woda z syropem, której naprawdę nie dało się pić. Śniadania były codziennie takie same, nic specjalnego, ale dało się coś wybrać. Jedyną rzeczą, która mi przeszkadzała, było ciągle białe pieczywo (czyli chleb tostowy), nic innego do wyboru nie mieli. Obiady też się zbytnio nie zmieniały, kucharz nie używa soli i absolutnie nie potrafi gotować ryżu. W zasadzie dało się coś wybrać, ale nic specjalnego. Kolacje to samo, jeśli coś zostało z obiadu, to mieszali to i robili na inny sposób, po prostu fuj! Po kilku dniach zaczęliśmy jeść gdzie indziej, bo naprawdę już się nie dało. Smakowały mi tylko lody, owoce i ciastka do obiadu.
ZakwaterowanieW tym bungalowie przez pierwsze 3 dni nie dało się porządnie zamknąć drzwi, prysznic nie działał, co 2 minuty piszczała toaleta, w łazience pleśń, przez żaluzje było widać do środka, więc absolutnie żadnej prywatności. Kiedy otwieraliśmy drzwi, z kuchennych oparów śmierdziało w całym pokoju, nie mieliśmy nawet balkonu, tylko jakąś tarasę, po której ciągle kręcił się personel, ponieważ obok nas mieszkały sprzątaczki i nie wiem kto jeszcze. Po przeprowadzce do hotelu pokój był całkiem w porządku, poza wanną, wokół której była pleśń. W hotelu nie posprzątano nam pokoju ani razu, w bungalowie chyba raz zmiotli piasek z podłogi. Nie znają środków czystości!
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (5) (0)
Zuzana Š.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Lipiec 2014 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2014
Wakacje adekwatne do ceny. Plaża i morze doskonałe, zadowolenie z hotelu przeciętne, a z jedzenia bardzo poniżej przeciętnej.
Wakacje adekwatne do ceny. Plaża i morze doskonałe, zadowolenie z hotelu przeciętne, a z jedzenia bardzo poniżej przeciętnej.
Czy ta recenzja była pomocna? (2) (0)
Ľudmila M.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Lipiec 2014 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Lipiec 2014
Ogólne wrażenie z wakacji było całkiem dobre, z wyjątkiem początkowych problemów z zakwaterowaniem.
Ogólne wrażenie z wakacji było całkiem dobre, z wyjątkiem początkowych problemów z zakwaterowaniem.
Plaża była blisko, musieliśmy co prawda przejść przez główną drogę, ale była około 5 minut od hotelu. Plaża była czysta. Chodziliśmy trochę dalej od hotelu, ponieważ tam mają wiele płatnych stref, gdzie można zamówić leżaki i parasole.
WyżywienieMieliśmy all inclusive. Pierwsza kolacja była zimna i niesmaczna, ale przypisuję to temu, że przyszliśmy dość późno wieczorem. Obrusy na stołach były brudne już gdy przyszliśmy, wymienili je dopiero po kolejnych dwóch dniach i myślę, że gdyby nie mieli kontroli, to by ich nawet nie wymienili. Jedzenie na kolejny dzień było już w porządku. Jak to mówią, sto ludzi, sto gustów. Ogólnie było z czego wybierać, tylko że nie było doprawione i odnieśliśmy wrażenie, że Bułgarzy chyba bardzo nie używają soli. Codziennie podawali też czerwoną dynię i żółty melon, co ja doceniłam. Kawa była zawsze zimna, gdy przyszliśmy trochę później, jedzenie mocno wystygło i jedliśmy je na zimno. Więc staraliśmy się chodzić na śniadania, obiady i kolacje zawsze zaraz o wyznaczonej godzinie.
ZakwaterowanieMieliśmy problem z zakwaterowaniem. Przyjechaliśmy do hotelu o dziewiątej wieczorem, byliśmy 4 pary plus jedna para małżeńska z synem. Czyli zajętość pięciu pokoi. Jedną parę i rodzinę zakwaterowano w hotelu, dwie pary na dwie noce dali do hotelu naprzeciwko, a nas umieścili w bungalowie przy hotelu. Problemem był więc bungalów. To była katastrofa - brud, pleśń w łazience, toaleta ciągle przeciekała i hałasowała, łazienka nie spełniała podstawowych wymagań higienicznych. Przypominało mi to zakwaterowanie pracownicze. Żaluzje w oknach nie dało się podnieść, więc w pokoju było ciągle ciemno, były uszkodzone, a gdy zapalono światło, było przez nie widać, ponieważ brakowało lameli. Ponieważ bungalowy były tuż obok hotelu, logicznie nie mieliśmy balkonu, ale naprzeciw drzwi była coś w rodzaju tarasu i suszarka na bieliznę. Ludzie ciągle chodzili obok, wszyscy widzieli prosto do pokoju, w ciągu dnia nie dało się nawet odpocząć, ponieważ gdy zostawiliśmy otwarte drzwi, ludzie z basenu widzieli prosto do pokoju. Tego samego wieczoru złożyłam skargę. Odpowiedź była, że biuro podróży wysłało za dużo ludzi. Jakie było nasze zdziwienie następnego ranka, gdy dowiedzieliśmy się, że w nocy przyjechały kolejne dwa loty i część z nich została zakwaterowana w hotelu. A dla nas, którzy przyjechaliśmy wcześniej, nie było pokoi. Podkreślam, że to był wieczór, kiedy pokoje powinny być już dawno wolne. Obok nas zakwaterowano dwie kobiety z małymi dziećmi, im też ciągle hałasowała toaleta, a nawet prysznic nie działał. Przyjechaliśmy więc we wtorek wieczorem, przez dwa dni chodziłam do menedżera, kiedy nas przeniesie, aż w piątek w końcu dali nam klucze do pokoju w hotelu. Ten pokój był już czymś innym i gdyby nie to, że dali nas na początku do takiego brudu i pleśni, a mielibyśmy pokój w hotelu, nasz urlop spełniłby to, czego oczekiwaliśmy.
UsługiW tym bungalowie bardzo słabo sprzątali. Na muszli klozetowej był wprawdzie zawieszony papier z informacją, że dla waszej satysfakcji dezynfekowany, ale toaleta była widocznie brudna nawet przy słabym oświetleniu. W pokoju hotelowym sprzątali codziennie, jednak gdybyśmy się nie przeprowadzili, ręczniki nie zostałyby tak łatwo wymienione. W bungalowie ręcznik nawet zostawiłam na podłodze, ale go nie zauważyli.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (11) (0)