Podsumowanie: - wszyscy mamy mieszane uczucia co do wakacji, morze jest wspaniałe, ale obiekt noclegowy ma najlepsze lata za sobą... pozostawił nas z bardzo mieszanymi uczuciami. - nie wiem, czy zmienili szefa kuchni lub kierownika hotelu, ale mam bardzo silne przeczucie spadku/obniżającej się jakości usług - nie wiem, czy ten obiekt noclegowy będzie naszym następnym wyborem, pomimo korzystnej ceny - zauważyłem również, że było tam około połowę mniej ludzi niż rok temu (prawdopodobnie wojna dalej na północy i euro w Bułgarii) i myślę, że w przyszłym roku będzie ich jeszcze mniej, ponieważ w tym roku nas nie przekonaliście, zobaczymy, co nas przekona za rok... jeszcze daleka droga, jeśli w ogóle :-) Zauważyłem, że właściciele apartamentów są różni, od osób prywatnych po firmy Więc powiem na zakończenie: „Nazwę hotelu buduje się latami i jest to trudne, ale można ją stracić w ciągu jednego sezonu”.
PlażaPlaża prawdopodobnie przekonała nas również w tym roku: - była blisko... była czysta, wielu urlopowiczów zostawiło tu nawet swoje parasole na noc, bez żadnej szkody - dostęp do morza był w porządku - gdzieś przy basenach zepsuły się słuchawki prysznicowe - odpadły :-) i nikt nie rozwiązał tego problemu - woda w morzu była wystarczająco płytka, więc nie martwiłem się o dzieci, gdy chciałem popływać, szedłem dalej w morze - w tym roku morze było mniej falujące, widzieliśmy faunę i florę morską :-) tak, nawet małe meduzy, są nieszkodliwe Ogólnie rzecz biorąc, morze w tym roku było wspaniałe.
WyżywienieMieliśmy opcję all inclusive light, byliśmy tu rok temu i było lepiej/bogaciej, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że oszczędności były tam, gdzie to możliwe: Plusy: - mogliśmy wybierać, chociaż wybór był mniejszy, ale było wszystko, czego potrzebowałem Minusy: - Naprawdę nie podobało mi się, że tylko raz, podczas śniadania, dali chleb pełnoziarnisty do krojenia, a potem, mimo że jedliśmy tam śniadanie przez około pół godziny, nie dostarczyli go, były tylko wcześniej upieczone mrożone bułki, których nie chciałem, w domu też takich nie jemy - Tęskniłem za łososiem, byliśmy tu 11 nocy i nie podano go ani razu - Raz na kolację zjadłem frytki (których zwykle nie jem) i były twarde, może z poprzedniego dnia/obiadu? - to nie powinno się zdarzyć, nie jedliśmy ich i nie byliśmy sami - kiedyś zjadłem na śniadanie jajko na twardo i śmierdziało, to była kontrola higieny - w sobotę był wieczór bułgarski, obsługa w restauracji była w tradycyjnych strojach i serwowała lokalny alkohol, rakiję i wino, a także chleb, miód i sól, bardzo miłe urozmaicenie pobytu
ZakwaterowanieZakwaterowano nas w części A3 (apartament A18) na parterze w rogu przy parkingu../wejściu do kompleksu/nad sklepem. Negatywy: - nieprzygotowane mieszkanie w tym sensie, że podłoga nie była myta rok temu, bardzo zakurzona podłoga w sypialni, co w ogóle nie powinno mieć miejsca. - starsza kabina prysznicowa w łazience, przy otwieraniu której trzęsła się konstrukcja ścian łazienki z płyt gipsowo-kartonowych, kiedy pierwszy raz korzystałem z prysznica bałem się, że drzwi rozpadną mi się w rękach. - drzwi wejściowe do mieszkania wcale nie były dźwiękoszczelne, wręcz przeciwnie, były tak zaprojektowane, że światło z zewnątrz było widoczne od wewnątrz. słyszeliśmy każdego, kto wjeżdżał windą, każdą rozmowę, krzyki/dźwięk, to niedopuszczalne, bardzo złe, nie spełniają one w ogóle swojej funkcji, poza zamykaniem - bardzo złe uszczelki okienne, byliśmy nad sklepem, w którym grała dość głośno muzyka, co nie byłoby takim problemem, gdyby okna były chociaż trochę uszczelnione, w końcu właściciel sklepu zmniejszył głośność, ale kiedy zaśniesz, zauważysz wszystko.. - bardzo mnie irytowało, że wszystko, co można było powiesić na ścianie, wisiało krzywo, zaczynam rozumieć bułgarski miernik w zdaniu Plusy: - możliwy dostęp do morza z tarasu :-), co było miłe - wyposażenie mieszkania, było praktycznie wszystko, czego potrzebujesz, nawet jeśli sam się przygotowujesz - mieszkanie miało całkiem rozsądny układ i ładny taras - słabszy sygnał WIFI w niektórych częściach mieszkania - klimatyzacja w każdym pokoju
UsługiSprzątanie: - codziennie wymieniali nam ręczniki w razie potrzeby - codziennie uzupełniali papier toaletowy, w zeszłym roku na początku mieliśmy z tym problem, zostaliśmy bez toalety na cały dzień :-( - pościel zmienili nam tylko raz..?, nie jestem pewna - mam problem z bułgarskim pojęciem czystości podłogi, tak, kładliśmy tam też piasek, który zamiatałam kilka razy, ale sypialnie nie były ani zamiatane, ani myte, myślę, że podłoga w korytarzu i salonie była myta może 2 razy Inne usługi: - chcieliśmy zagrać w minigolfa, ale było to płatne 5€/osoba/h, byłam oburzona, płacisz AIL i to - płatny parking 10€/dzień, znowu z AIL powinien być darmowy - były place zabaw, gdzie spędziliśmy dużo czasu z naszym najmłodszym synem, co jest pozytywne - życzliwość personelu, gdy mieliśmy problem z kartą wejściową do apartamentu i nie mieliśmy suszarki, szybko to rozwiązaliśmy - był też program dla dzieci, ale dwie starsze były za duże a młodsze za małe :_)
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate