PlażaPlaża była szeroka, piaszczysta. W wodzie były też glony. Przez dwa dni glony były tak gęste, że nie dało się pływać. Trochę dalej było ich mniej. Zależało to od wiatru i pogody. Poza tym morze było ciepłe. Hotel miał zarezerwowany fragment plaży z dużą liczbą leżaków. Ale co było niewyobrażalne, to kiedy pracownik hotelu na plaży, podczas naszej nieobecności na leżakach (byliśmy w morzu około 40 minut), zabrał wszystkie nasze rzeczy z dwóch leżaków (byliśmy dwójką dorosłych i dwójką dzieci) i położył je na stosie pod swoim parasolem. Oczywiście poszukaliśmy naszych rzeczy (zauważyłem, że na naszych leżakach byli już inni ludzie) i kiedy je znaleźliśmy u niego i zapytaliśmy, dlaczego nam je zabrał, odpowiedział, że byliśmy poza leżakami przez ponad 30 minut, a w międzyczasie przybyli nowi klienci z hotelu i wszystko było zajęte, więc zabrał je od nas i oddał, żeby mogły tam leżeć. Tak jest w regulaminie. Widziałem je, ale nie chciałem w nie wierzyć. Oczywiście, kiedy tam dotarliśmy, były inne wolne miejsca, więc nie wiem, dlaczego z nich nie skorzystali, ale nas wyrzucili. A najlepsze w regulaminie było to, że nie odpowiadał za nasze rzeczy. Zapytany, jak udaje mu się monitorować tyle zajętych i pustych łóżek jednocześnie, odpowiedział z miną „yyy”. Dla mnie to kompletna PORAŻKA.
WyżywienieJedzenie było urozmaicone i smaczne. Świeże owoce i warzywa. Różne rodzaje mięs, ryby, dodatki, desery, lody. Byliśmy zadowoleni z jedzenia. Przekąski również były smaczne (pizza, kebab, hamburgery, gofry,...). Czasami trzeba było odczekać chwilę w kolejce, zanim zwolnił się stolik w restauracji.
ZakwaterowanieMieliśmy dwupokojowe mieszkanie. Dużo przestrzeni. Sprzątane codziennie. Meble były starsze, ale funkcjonalne i w dobrym stanie.
UsługiPomocna i miła obsługa. Słabo wyposażona siłownia. Basen zewnętrzny w porządku.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate