Było wspaniale pod wieloma względami, ale było też kilka niedociągnięć + komunikacja – jeśli nie komunikujesz się z bardziej doświadczonymi turystami, obsługą, ludźmi w sklepach itp., to jest bezużyteczne – komunikujesz się, poznajesz, zdobywasz informacje, a ktoś, z kim już rozmawiałeś, udzieli ci więcej rad niż ktoś zupełnie nowy. Dodam jednak, że bycie tam z małymi dziećmi nie jest takie zabawne, ja byłem tam z moim dorosłym synem.
PlażaPlaża jest dość daleko, dla przeciętnej osoby bez małych dzieci nie stanowi to problemu, dla tych, którzy nie wychodzą dużo i siedzą w domu, pracują w biurze - upał + odległość może być męcząca - będziesz jak na siłowni.. i oczywiście załaduj drogę do morza, aby mieć ją szczegółowo w głowie - połowa drogi jest całkiem w porządku - jedziesz główną drogą, ale potem jest kilka krętych uliczek i nie wszędzie można dojść do morza - to nie jest takie trudne, jest po prostu dość mylące, kilka razy pogubiliśmy się co do jakości ... załaduj to jakbyś miał tam pub, warto .... kawałek od hotelu btw bardzo dobra pizza i cena jest bezkonkurencyjna ze Słowacją, nawet poszliśmy rozejrzeć się co wziąć, nie mieliśmy tam pieniędzy i sprzedawca dał nam z faktem, że zapłacimy jak będziemy chodzić, że możemy wziąć ile chcemy ... praktycznie gdybyśmy wzięli 10-15 euro to by nam tyle policzył i z tym osobiście bym wytrzymał bez ja jadłem coś innego cały dzień z palcem w nosie - tyle mi dali.
WyżywienieJak na hotel trzygwiazdkowy, powiedziałbym luksus, różnorodność, świeżość – kiedy rozmawialiśmy z ekipą, wiele osób mówiło, że takiego jedzenia nie ma nawet w pięciogwiazdkowym hotelu. Byłem trochę zszokowany, że używanie plastikowego kubka więcej niż raz to problem, skopałbym im za to tyłek, tutaj recyklingujemy, zwracamy butelki i tym podobne, a tam trzeba wyrzucać wszystko, co plastikowe, i używać po jednym na raz. Nie widzę problemu, jeśli wypiję zawartość i od razu mam ochotę napić się ponownie, a czasem nawet więcej razy, po co przelewać do nowego kubka… Najbardziej zniechęciły mnie oliwki, melony i pomidory, a nawet dania rybne były świetne, tylko w jednym przypadku było o połowę więcej kości niż mięsa, poza tym nie znalazłem dużo kości w tego typu jedzeniu. Dla miłośników kawy kawa była niczym szczególnym – mechaniczna…
ZakwaterowanieZdecydowanie są pewne niedociągnięcia, na przykład na kołdrach pod ubraniami były plamy, kąty pokoi były odpryśnięte, podłoga nie była zbyt czysta, mimo że była prana codziennie... plusy - jest klimatyzacja, lodówka, czajnik (ale nawet go nie włączaliśmy, nie wiem, czy w ogóle działał :D ) i wystarczająca liczba gniazdek do ładowarek, balkon, który mieliśmy, nie miał najlepszego widoku, ale dostaliśmy go za świetną cenę, dla nas to nie jest problem, ale komuś może przeszkadzać - ale zazwyczaj balkony były dość rozsądnie położone i uważam, że byliśmy w najgorszym miejscu - zaletą jest to, że rano świeciło tam słońce i wtedy mieliśmy cień, z którego inne balkony prawdopodobnie nie korzystały tak bardzo. Oceniam przestrzeń do przechowywania bardzo, bardzo dobrze - szafy, szuflady, szafki nocne, kuchnia z mikrofalówką (ale też z niej nie korzystaliśmy :D ).
UsługiNa początku byłem przerażony... zimno, bardzo zimno... ale wiecie co, rozdałem kilka papierosów, po posiłku zazwyczaj osobiście zabieraliśmy talerze itd. Po trzech dniach czułem się, jakbym odwiedzał rodzinę, ludzie stali się bardzo serdeczni i pomocni. Trochę się martwię, gdy przychodzi więcej osób, niż mieści się w basenie. Nie był on zbyt duży jak na pojemność pokoi, ale w porównaniu z innymi miejscami, które widzieliśmy, jest dość standardowy – a chodzimy tam głównie, gdy pada deszcz. Basen to miły bonus – ale pomijając barmanów, dość trudno było się porozumieć po angielsku, nie było żadnych gwiazdek, recepcji ani personelu sprzątającego, tylko dwóch barmanów znało go całkiem nieźle.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate