Pautalia Ocena: 3/5 Bułgaria, Słoneczny Brzeg, Słoneczny Brzeg
Anonym
Zweryfikowana opinia (Invia.sk) Data pobytu: Sierpień 2014 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Wrzesień 2014
Początkowe uczucie nie mogło być gorsze, całkowicie zepsute wakacje, więc z pewnym biurem podróży pojechaliśmy ostatni raz i o hotelu Pautalia już więcej nie chcę nawet słyszeć! Kiedy zamawialiśmy wycieczkę, nie sprawdziliśmy opinii i to był ogromny błąd!!! Wierzcie lub nie, wszystkie są prawdziwe! Człowieka to naprawdę denerwuje, gdy czeka cały rok na wakacje, oszczędza na nie, zamawia wycieczkę all inclusive w hotelu 3* i po przyjeździe na miejsce okazuje się, że właściwie nie będzie mieszkać w hotelu... Przyjechaliśmy o 2 w nocy i było nas 6, z czego 4 dali do hotelu, a nas do jakiegoś bungalowa obok hotelu. Kiedy się skarżyliśmy, powiedziano nam, że mamy zwrócić się rano do delegatki, więc tak zrobiliśmy, ale niestety załatwiła tylko to, że mogą nas przenieść dopiero za 3 dni. Próbowaliśmy to załatwić również przez biuro podróży telefonicznie, ale to nie miało sensu.
Plaża była super, morze czyste i nie było daleko od hotelu. Miasto fajne, wszędzie dużo ludzi, dyskoteki, naprawdę tam tętni życie. Można było wybrać się na wycieczkę do Nessebaru, naprawdę polecam, warto tam pojechać.
WyżywienieAll inclusive tam nie znają. Jeden mieszany napój dziennie, sok, ale raczej powiedziałabym, że to była woda z syropem, której naprawdę nie dało się pić. Śniadania były codziennie takie same, nic specjalnego, ale dało się coś wybrać. Jedyną rzeczą, która mi przeszkadzała, było ciągle białe pieczywo (czyli chleb tostowy), nic innego do wyboru nie mieli. Obiady też się zbytnio nie zmieniały, kucharz nie używa soli i absolutnie nie potrafi gotować ryżu. W zasadzie dało się coś wybrać, ale nic specjalnego. Kolacje to samo, jeśli coś zostało z obiadu, to mieszali to i robili na inny sposób, po prostu fuj! Po kilku dniach zaczęliśmy jeść gdzie indziej, bo naprawdę już się nie dało. Smakowały mi tylko lody, owoce i ciastka do obiadu.
ZakwaterowanieW tym bungalowie przez pierwsze 3 dni nie dało się porządnie zamknąć drzwi, prysznic nie działał, co 2 minuty piszczała toaleta, w łazience pleśń, przez żaluzje było widać do środka, więc absolutnie żadnej prywatności. Kiedy otwieraliśmy drzwi, z kuchennych oparów śmierdziało w całym pokoju, nie mieliśmy nawet balkonu, tylko jakąś tarasę, po której ciągle kręcił się personel, ponieważ obok nas mieszkały sprzątaczki i nie wiem kto jeszcze. Po przeprowadzce do hotelu pokój był całkiem w porządku, poza wanną, wokół której była pleśń. W hotelu nie posprzątano nam pokoju ani razu, w bungalowie chyba raz zmiotli piasek z podłogi. Nie znają środków czystości!
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Zuzana Š.
Zweryfikowana opinia (Invia.sk) Data pobytu: Lipiec 2014 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2014
Wakacje adekwatne do ceny. Plaża i morze doskonałe, zadowolenie z hotelu przeciętne, a z jedzenia bardzo poniżej przeciętnej.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate

































































