Wycieczka była na ostatnią chwilę, byliśmy sami, bez dzieci, nie oczekiwaliśmy cudów... Więc ogólnie byliśmy zadowoleni.
PlażaPlaża jest tuż obok hotelu, super, ale jest publiczna, więc chodzą na nią wszyscy z całego półwyspu, zapłacisz za parasol i leżaki 20 LVL za dzień, a przed tobą wpychają się inni ze swoimi parasolami, więc jest tłoczno. Poza tym plaża całkiem czysta, ratownicy perfekcyjni, ciągle mieli wszystko pod kontrolą i pilnowali, morze przeważnie wzburzone i większe fale, ale to nie przeszkadzało...
WyżywienieAll inclusive... mieliśmy, ale to było raczej pełne wyżywienie, bez porannej przekąski, po południu tylko chałwa i bułka, które znikały w ciągu 15 minut, kto miał ze sobą dzieci, miał pecha, ale poza tym podczas śniadania, obiadu i kolacji było wszystkiego pod dostatkiem i bardzo nam smakowało, to musimy podkreślić.
ZakwaterowaniePokój... Łóżka z dwoma materacami na sobie, które nieprzyjemnie pachniały, sprzątanie pokoju, wymiana ręczników i uzupełnienie przyborów toaletowych, jeśli o to nie poprosiliście, nie odbyło się przez cały tydzień ani razu.
UsługiJak już wspomniałam, żadna rewelacja, raczej dla niewymagających klientów, i trzeba uważać, gdzie kapie ci z sufitu na głowę, czy to przy recepcji, czy w jadalni
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate