Paradise Ocena: 3/5
od 1 470 zł za osobę
Przejdź do... | Przejdź do głównego menu
od 1 470 zł za osobę
od 1 299 zł za osobę
od 1 134 zł za osobę
od 1 330 zł za osobę
Wykres przedstawia prognozowane ceny wycieczek w nadchodzących miesiącach
Minimalna cena za osobę z możliwymi różnicami w czasie trwania podróży
Prezentowane w informacji opisy, opinie oraz zdjęcia przedstawiają subiektywne odczucia ich autora i nie stanowią części oficjalnego opisu obiektu organizatora turystyki (przedsiębiorcy turystycznego). Pokoje oraz udogodnienia mogą się różnić od zawartych w informacji, za co Travelplanet.pl S.A. nie ponosi odpowiedzialności. Oficjalny opis dostarczony przez organizatora turystyki znajdziesz na stronie poświęconej wybranej przez Ciebie imprezie turystycznej, po wskazaniu interesującego Cię terminu wyjazdu.
Nie oceniony (Na podstawie 3 opinii)
Daniel Vařák
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2012 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2012
Bułgaria to całkiem miły kraj. Ze względu na lokalne ceny dostępny praktycznie dla każdego. Ludzie są tu mili, a jedzenie wyśmienite. Na pewno tu jeszcze zajrzę.
Bułgaria to całkiem miły kraj. Ze względu na lokalne ceny dostępny praktycznie dla każdego. Ludzie są tu mili, a jedzenie wyśmienite. Na pewno tu jeszcze zajrzę.
Plaża jest trochę mała i zatłoczona parasolami za opłatą 5 lewów. Za to jest dość długa, więc na pewno znajdziecie swoje miejsce.
WyżywieniePobyt mieliśmy bez wyżywienia. Można się najeść praktycznie wszędzie, a za około 12-15 lewów można mieć niemal luksusową kolację.
ZakwaterowaniePiękne mieszkanko tuż przy plaży. Raczej dla młodszych ze względu na bujne życie nocne. Dwa duże tarasy, klimatyzacja w salonie i sypialni. Wszystko, co potrzebne, w zasięgu ręki. Niestety kuchnia prawie nie wyposażona, trochę brakowało nam czajnika lub kuchenki. Ale kawę można też zrobić w mikrofalówce :). Poza tym mogę gorąco polecić.
Usługi10% zniżki do restauracji pod apartamentem. Ze względu na liczbę lokalnych restauracji i barów wykorzystana tylko 2 razy.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (5) (0)
Hanna Derda
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2012 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2012
Piękne zakwaterowanie, 2 tarasy i klimatyzacja za darmo, ale złe informowanie gości o zakończeniu pobytu!!!
Delegatka dokładnie nie wie, o której godzinie trzeba się wyprowadzić, a gospodarz tego nie powie, więc albo naucz się czytać myśli, albo wybierz inny hotel :o).
Uwaga, w tym apartamencie musisz się spakować i wyprowadzić najpóźniej do 15:00 ostatniego dnia, inaczej skończysz jak my i po powrocie z plaży znajdziesz swoje rzeczy porozrzucane na korytarzu! I tak bez porządnego prysznica po kąpieli w morzu wrzucasz ubrania na chybił trafił do walizki i jesteś wyrzucony na ulicę, gdzie ładnie poczekasz, aż o 22:00 przyjadą po ciebie z biura podróży. Poza tym piękne wakacje, ale ten ostatni dzień naprawdę mi to zepsuł. DO PIĘKNEGO POMORZA POJADĘ Z RADOŚCIĄ KIEDYKOLWIEK, ALE APARTAMENTU TONY UNIKNĘ NA KILOMETRY!!!
Piękne zakwaterowanie, 2 tarasy i klimatyzacja za darmo, ale złe informowanie gości o zakończeniu pobytu!!!
Delegatka dokładnie nie wie, o której godzinie trzeba się wyprowadzić, a gospodarz tego nie powie, więc albo naucz się czytać myśli, albo wybierz inny hotel :o).
Uwaga, w tym apartamencie musisz się spakować i wyprowadzić najpóźniej do 15:00 ostatniego dnia, inaczej skończysz jak my i po powrocie z plaży znajdziesz swoje rzeczy porozrzucane na korytarzu! I tak bez porządnego prysznica po kąpieli w morzu wrzucasz ubrania na chybił trafił do walizki i jesteś wyrzucony na ulicę, gdzie ładnie poczekasz, aż o 22:00 przyjadą po ciebie z biura podróży. Poza tym piękne wakacje, ale ten ostatni dzień naprawdę mi to zepsuł. DO PIĘKNEGO POMORZA POJADĘ Z RADOŚCIĄ KIEDYKOLWIEK, ALE APARTAMENTU TONY UNIKNĘ NA KILOMETRY!!!
Przy hotelu: Środek plaży jest płatny i jest to także jedyna jej część, która jest sprzątana, w przeciwnym razie na plaży leżą nieusunięte wodorosty, po których wchodzisz do morza, potem brodzisz przez kolejne 2 metry wodorostów w morzu i w końcu jesteś w czystej wodzie, więc tak, dobre.
Czarna plaża około 2 km od hotelu: ani okruszka, ani wodorostów, przepięknie przejrzyste morze, plaża nie jest płatna.
Na każdym rogu restauracje z doskonałymi potrawami w czeskich cenach, więc super, zasadniczo all inclusive w Bułgarii się nie opłaca.
Zakwaterowanie+ Piękne zakwaterowanie, sypialnia, łazienka, kuchnia i salon, dwa rozległe tarasy oraz klimatyzacja, restauracja bezpośrednio pod apartamentem
- Bezpośrednio pod oknami znajduje się strefa turystyczna, więc jest głośno, dużo restauracji i ludzi, a nocą od 19:00 do 24:00 na plaży odbywa się karaoke pożegnalne - całkiem głośno - i tak słuchasz tego wycia i przypominasz sobie, że zakwaterowanie powinno być w spokojniejszej części Pomorie....
Chociaż mówisz płynnie po rosyjsku, gospodarz nie powie ci wcześniej, o której musisz się wyprowadzić (na to chyba nigdy nie zapomnę, z hotelu jeszcze nigdy tak upokarzająco mnie nie wyrzucili :o)), ale dowiadujesz się o tym dopiero po tym, jak zostaniesz wyrzucony z apartamentu. Następują pytania, jak to możliwe, że tego nie wiesz, skoro podobno miała ci to powiedzieć delegatka. Delegatka powiedziała, że powie nam gospodarz. Więc z diabła do diabła :o) W każdym razie jedyna osoba, która miała to jasne, była sprzątaczka - zapytaj ją o to :o) - wiedziała, że musi nas wyrzucić, ponieważ o 19 przyjadą kolejni Czesi - którzy przylecieli o północy tym samym lotem, którym my odlatywaliśmy. Do tego podczas pakowania wbiega na ciebie miejscowy ochroniarz restauracji i z przerażającym wyrazem twarzy krzyczy na ciebie bez artykulacji - naprawdę bałam się, że mnie uderzy, bo nie pakowałam walizki wystarczająco szybko... Nic przyjemnego. :/ Krótko mówiąc, horror w podejściu personelu do gości, ten apartament jest odstraszającym przykładem, jak nie powinno być, bo nie przeszkadzałoby mi mieć malutki pokoik o powierzchni 8 metrów, gdybym miała tam miłych i komunikatywnych gospodarzy, co udało mi się w 2010 roku, kiedy byłam w Pomorii po raz pierwszy. Apartamentowi Tony mówię NIE i daję wszystkie kciuki w dół, niestety nawet klimatyzacja tego nie uratuje.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (1) (0)
Filtruj opinie
Daniel Vařák
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2012 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2012
Bułgaria to całkiem miły kraj. Ze względu na lokalne ceny dostępny praktycznie dla każdego. Ludzie są tu mili, a jedzenie wyśmienite. Na pewno tu jeszcze zajrzę.
Bułgaria to całkiem miły kraj. Ze względu na lokalne ceny dostępny praktycznie dla każdego. Ludzie są tu mili, a jedzenie wyśmienite. Na pewno tu jeszcze zajrzę.
Plaża jest trochę mała i zatłoczona parasolami za opłatą 5 lewów. Za to jest dość długa, więc na pewno znajdziecie swoje miejsce.
WyżywieniePobyt mieliśmy bez wyżywienia. Można się najeść praktycznie wszędzie, a za około 12-15 lewów można mieć niemal luksusową kolację.
ZakwaterowaniePiękne mieszkanko tuż przy plaży. Raczej dla młodszych ze względu na bujne życie nocne. Dwa duże tarasy, klimatyzacja w salonie i sypialni. Wszystko, co potrzebne, w zasięgu ręki. Niestety kuchnia prawie nie wyposażona, trochę brakowało nam czajnika lub kuchenki. Ale kawę można też zrobić w mikrofalówce :). Poza tym mogę gorąco polecić.
Usługi10% zniżki do restauracji pod apartamentem. Ze względu na liczbę lokalnych restauracji i barów wykorzystana tylko 2 razy.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (5) (0)
Hanna Derda
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2012 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2012
Piękne zakwaterowanie, 2 tarasy i klimatyzacja za darmo, ale złe informowanie gości o zakończeniu pobytu!!!
Delegatka dokładnie nie wie, o której godzinie trzeba się wyprowadzić, a gospodarz tego nie powie, więc albo naucz się czytać myśli, albo wybierz inny hotel :o).
Uwaga, w tym apartamencie musisz się spakować i wyprowadzić najpóźniej do 15:00 ostatniego dnia, inaczej skończysz jak my i po powrocie z plaży znajdziesz swoje rzeczy porozrzucane na korytarzu! I tak bez porządnego prysznica po kąpieli w morzu wrzucasz ubrania na chybił trafił do walizki i jesteś wyrzucony na ulicę, gdzie ładnie poczekasz, aż o 22:00 przyjadą po ciebie z biura podróży. Poza tym piękne wakacje, ale ten ostatni dzień naprawdę mi to zepsuł. DO PIĘKNEGO POMORZA POJADĘ Z RADOŚCIĄ KIEDYKOLWIEK, ALE APARTAMENTU TONY UNIKNĘ NA KILOMETRY!!!
Piękne zakwaterowanie, 2 tarasy i klimatyzacja za darmo, ale złe informowanie gości o zakończeniu pobytu!!!
Delegatka dokładnie nie wie, o której godzinie trzeba się wyprowadzić, a gospodarz tego nie powie, więc albo naucz się czytać myśli, albo wybierz inny hotel :o).
Uwaga, w tym apartamencie musisz się spakować i wyprowadzić najpóźniej do 15:00 ostatniego dnia, inaczej skończysz jak my i po powrocie z plaży znajdziesz swoje rzeczy porozrzucane na korytarzu! I tak bez porządnego prysznica po kąpieli w morzu wrzucasz ubrania na chybił trafił do walizki i jesteś wyrzucony na ulicę, gdzie ładnie poczekasz, aż o 22:00 przyjadą po ciebie z biura podróży. Poza tym piękne wakacje, ale ten ostatni dzień naprawdę mi to zepsuł. DO PIĘKNEGO POMORZA POJADĘ Z RADOŚCIĄ KIEDYKOLWIEK, ALE APARTAMENTU TONY UNIKNĘ NA KILOMETRY!!!
Przy hotelu: Środek plaży jest płatny i jest to także jedyna jej część, która jest sprzątana, w przeciwnym razie na plaży leżą nieusunięte wodorosty, po których wchodzisz do morza, potem brodzisz przez kolejne 2 metry wodorostów w morzu i w końcu jesteś w czystej wodzie, więc tak, dobre.
Czarna plaża około 2 km od hotelu: ani okruszka, ani wodorostów, przepięknie przejrzyste morze, plaża nie jest płatna.
Na każdym rogu restauracje z doskonałymi potrawami w czeskich cenach, więc super, zasadniczo all inclusive w Bułgarii się nie opłaca.
Zakwaterowanie+ Piękne zakwaterowanie, sypialnia, łazienka, kuchnia i salon, dwa rozległe tarasy oraz klimatyzacja, restauracja bezpośrednio pod apartamentem
- Bezpośrednio pod oknami znajduje się strefa turystyczna, więc jest głośno, dużo restauracji i ludzi, a nocą od 19:00 do 24:00 na plaży odbywa się karaoke pożegnalne - całkiem głośno - i tak słuchasz tego wycia i przypominasz sobie, że zakwaterowanie powinno być w spokojniejszej części Pomorie....
Chociaż mówisz płynnie po rosyjsku, gospodarz nie powie ci wcześniej, o której musisz się wyprowadzić (na to chyba nigdy nie zapomnę, z hotelu jeszcze nigdy tak upokarzająco mnie nie wyrzucili :o)), ale dowiadujesz się o tym dopiero po tym, jak zostaniesz wyrzucony z apartamentu. Następują pytania, jak to możliwe, że tego nie wiesz, skoro podobno miała ci to powiedzieć delegatka. Delegatka powiedziała, że powie nam gospodarz. Więc z diabła do diabła :o) W każdym razie jedyna osoba, która miała to jasne, była sprzątaczka - zapytaj ją o to :o) - wiedziała, że musi nas wyrzucić, ponieważ o 19 przyjadą kolejni Czesi - którzy przylecieli o północy tym samym lotem, którym my odlatywaliśmy. Do tego podczas pakowania wbiega na ciebie miejscowy ochroniarz restauracji i z przerażającym wyrazem twarzy krzyczy na ciebie bez artykulacji - naprawdę bałam się, że mnie uderzy, bo nie pakowałam walizki wystarczająco szybko... Nic przyjemnego. :/ Krótko mówiąc, horror w podejściu personelu do gości, ten apartament jest odstraszającym przykładem, jak nie powinno być, bo nie przeszkadzałoby mi mieć malutki pokoik o powierzchni 8 metrów, gdybym miała tam miłych i komunikatywnych gospodarzy, co udało mi się w 2010 roku, kiedy byłam w Pomorii po raz pierwszy. Apartamentowi Tony mówię NIE i daję wszystkie kciuki w dół, niestety nawet klimatyzacja tego nie uratuje.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (1) (0)