Jeśli chodzi o usługi świadczone bezpośrednio przez pracowników agencji INVIA, byliśmy bardzo zadowoleni, organizacja była w porządku. Problem pojawił się w hotelu, opisuję go poniżej.
WyżywienieJedzenie było niejadalne, kolacje składały się z zup w proszku, do których dodawano więcej wody niż przewidziano na jedną saszetkę, a drugie danie było z zasady zimne i rozgotowane.
ZakwaterowaniePokoje nie były odpowiednio dostosowane, czy to pod względem liczby osób, które w nich mieszkały, czy w inny sposób. Jako przykład podaję czteroosobową rodzinę, która w pokoju nie miała ani jednej szafy. My jako para mieliśmy jedno „łóżko małżeńskie”, które było co najmniej za małe, ciągle się z niego wypychaliśmy.
UsługiOkropne. Zero chęci, personel nie znał niemieckiego, a angielski tylko bardzo łamany, żadnego „dzień dobry” czy „smacznego”, rano nie sprzątali regularnie stołów, podczas kolacji czyścili kominek, więc potem nie dało się tam oddychać, poza podanymi godzinami, czyli podczas śniadania, obiadu i kolacji, nie mieliśmy możliwości nawet napić się herbaty w hotelu, recepcja działała na zasadzie „kto przyjdzie, ten obsługuje” itd. Okropne.
SportTrasy narciarskie w porządku, mało śniegu, ale oczywiście ani biuro podróży, ani hotel, ani same trasy nie mogą za to odpowiadać.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate