Do Jordanii wyjechałam z zamiarem wyleczenia łuszczycy i ogólnego odpoczynku, regeneracji. Powiedziałam sobie, że nie będę niczego oczekiwać i pozwolę wszystkiemu na siebie oddziaływać, będę otwarta. A rezultat to zadowolona kobieta, która w pełni cieszyła się wakacjami, wypoczęta, wyleczona, naładowana nową energią i świadomością, że wszędzie są wspaniali ludzie i że wszystko da się rozwiązać. Bogata o kolejnych nowych ludzi, którzy weszli w jej życie podczas podróży i pobytu, o nowe numery telefonów i nowe przyjaźnie.
PlażaZe względu na to, że Morze Martwe się kurczy, z wcześniej dostępnej plaży tuż przy hotelu stała się około 800-metrową drogą w dół, którą można iść albo po betonowych schodach, albo po piaszczystej ścieżce. W dół idzie się szybko, ale droga pod górę była dla mnie czasami trudna, jednak ruch jest zdrowy, więc potraktowałam to jako plus i część procesu zdrowotnego. Wejście do wody było przyjemne, tylko polecałabym buty do wody ze względu na kamienie. Błoto lecznicze było codziennie dostępne dla wszystkich gości za darmo, stale uzupełniane. Bezpieczeństwo na plaży było nieustannie zapewniane przez ratowników, którzy natychmiast reagowali, gdy dostała się do naszych oczu słona woda i płukali je czystą wodą z zawsze przygotowanych butelek PET. Czystość na plaży nie zawsze była na 100%, czasami leżały śmieci pozostawione przez nas turystów, ale mimo to sprzątanie było przeprowadzane na bieżąco.
WyżywienieMiałam półpensję, śniadanie i kolację, posiłki podawane były w formie bufetu szwedzkiego w godzinach od 7:00 do 10:00 oraz od 19:00 do 22:00. Przyznam, że ze względu na moje, być może złe, nawyki żywieniowe, w międzyczasie odczuwałam głód. Ale to nie jest problem jedzenia. Wszystkie dostępne potrawy były zawsze świeże, smacznie przygotowane, pięknie podane, stale uzupełniane, podczas posiłków personel dbał o porządek, wszelkie incydenty ze strony gości szybko sprzątano, stoły były zawsze gotowe do jedzenia. Personel był miły, uprzejmy i bardzo profesjonalny. Czego mi brakowało, to świeżych owoców, ale to raczej z moich egoistycznych powodów, bo chciałabym je zabrać ze sobą na później. Podczas 3-tygodniowego pobytu jabłka były podane 2 razy. Poza tym, jeśli owoce, to kompotowane. Poza tym jedzenie było bardzo wysokiej jakości i smaczne.
ZakwaterowaniePokój był przestronny, jasny i odpowiadał mi. Brakowało mi jednak balkonu z meblami, który był dostępny w innych pokojach. Ponadto brakowało mi lampki do czytania, raczej z odpowiednią i wystarczająco mocną żarówką. Biorąc pod uwagę, że byłam tam w okresie, gdy było ciemno już po 18:00, nie dało się czytać. Poza tym byłam na parterze, gdzie była recepcja, co mi odpowiadało, miałam wszystko pod ręką. Podczas pobytu około 4 razy zmieniano mi kartę do otwierania drzwi, ponieważ nie działała. Ale nie przeszkadzało mi to zbytnio, traktowałam to jako urozmaicenie mojego spokojnego urlopu.
UsługiPodczas pobytu zapłaciłam za masaż i byłam bardzo zadowolona. Spróbowałam pizzy, jedzenie można było zamówić o każdej porze w restauracji, można było płacić kartą. Zwykła woda była jednak droga, 1,5 l butelkowanej wody kosztowało 90 Kč. Do pokoju codziennie rano dostawaliśmy na osobę 0,6 l butelkowanej wody, kawę rozpuszczalną, sucharki, śmietankę, herbatę, cukier, wyposażeniem pokoju była szybka czajnik elektryczny i mała lodówka. Trochę brakowało mi zegara ściennego, nigdzie go nie widziałam... dopiero w ostatnich dniach zamontowali je na plaży... ale może to celowe, aby na wakacjach nie patrzeć na czas. Poza tym sprzątanie, uzupełnianie artykułów toaletowych, portierzy, jedzenie do pokoju, budzenie telefonem z pokoju, chęć rozwiązania problemów na recepcji – daję najwyższą ocenę. Dobrą usługą było także wypożyczenie dużego ręcznika na plażę lub do basenu w zamian za kartę otrzymaną przy zakwaterowaniu.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate