Mały hotel rodzinny z bardzo troskliwą obsługą
PlażaPlaża znajdowała się około 50 metrów od hotelu, czysta i schludna. Zawsze był tam wydzielony sektor z około 100 leżakami, barem, toaletami, przebieralniami i jakimś placem zabaw (widziałem ping-ponga, petankę, siatkówkę plażową, kącik dla młodszych dzieci...). W hotelu Ombrosa w barze siedziała Słowaczka, która wyszła za mąż za Włocha z dziećmi, więc można było się porozumieć po czesku!!! Co było świetne, bo angielski nie jest powszechnie używany we Włoszech.
WyżywienieJedzenie jest pyszne i urozmaicone. Bufet śniadaniowy. Obiady i kolacje z wyborem dwóch przystawek i dwóch dań głównych. Zawsze jakaś ryba, małże, krewetki, ośmiornica, a dla tych, którzy nie jedzą ryb (jak ja), drugie, normalne danie, np. indyk, wołowina, kurczak... Zawsze był mały bufet na obiad i kolację. I na koniec deser. Dla mnie ogromna satysfakcja.
ZakwaterowanieMałe pokoje bez klimatyzacji, z wentylatorem sufitowym. Obawiałem się, że będzie nam gorąco, ale daliśmy radę. Tylko raz obudziła mnie ciężarówka sprzątająca, bo mieliśmy otwarte okno.
UsługiKiedy byliśmy na wycieczce, na lunch robili nam kanapki. Wi-Fi
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate