Niesamowity klimat malowniczej wioski rybackiej Agios Nikitas nas olśnił, tutejsza plaża jest ładna, ludzie są trochę blisko siebie, ale biorąc pod uwagę, że wszyscy, którzy tam byli, nie pływają dużo, dla mnie i mojego męża morze jest otwarte dla pływaków. Piękna, czysta woda, zimniejsza, ale pływam też zimą, więc dobrze. Absolutną atrakcją była wędrówka na plażę Milos, która była fantastyczna, czysta woda, świetne pływanie i opalanie, niewielu ludzi. Słynna była wieczorna kolumnada z degustacją greckich specjałów, beczkowego piwa i wina. Położenie ośrodka w górach zapewniło wspaniały klimat, brak pocenia się i klimatyzacji. Hotel Nefeli został doskonale odnowiony, miał styl, a właścicielka Georgina była niezwykle komunikatywna i przyjazna. Już wiem, że jeszcze tam wrócę.
PlażaMiejscowa plaża z większą ilością ludzi, ale bo mniej lub bardziej igraszki i baraszkowanie, po przepłynięciu tej grupy w pierwszej kolejce super pływanie, woda czysta, później też ciepła. Milos olśniewający, przezroczysty, mało ludzi - to nie jest reguła, Milos Express - łódka tam pływała... Znowu piękne pływanie i spójrz na zdjęcie, mówi wszystko... a trek jest boski.. .
WyżywienieŚniadania w hotelu były wystarczające, doskonały jogurt, do którego dodaliśmy własny miód.Melon był orzeźwiający, salami i sery tak samo, ale biorąc pod uwagę inne specjały w tawernach, nie przeszkadzało nam to wcale. Mój ukochany chleb z masłem posmarowanym będę miał w domu, albo gdzieś w moich Karkonoszach, gdy będę chodził po górach. Tylko kubek do herbaty był dla mnie mały, ale gdybym miał coś do powiedzenia, na pewno kupiłbym większy. Miałem jednak inne zainteresowania niż rozwiązanie zagadki. Spostrzeżenie nie na miejscu....w sumie wszyscy, którzy jadali w karczmach, jak na mój gust, pili bardzo mało piwa i to z beczki, na winie też nie poprzestali. Z drugiej strony dawali sobie nawzajem wodę - więc nie rozumiem. że reżim picia?
ZakwaterowanieHotel Nefeli był bardzo ładny, stylowy, znowu śniadanie na zewnątrz z atmosferą. W pokoju był idealny materac na łóżku, spało się dobrze.Po wyjściu rano wracaliśmy około 19.00, ubraliśmy się na wieczór, a potem piliśmy i jedliśmy trochę w lokalnych tawernach przez następne 24 godziny. Hotel był mały, rodzinny, w dogodnej lokalizacji. Idealny klimat w pokoju rano i wieczorem. Okiennice ładnie chroniły prywatność przy wejściu na balkon. Poza tym nie było muru oddzielającego prywatność poszczególnych rodzin. Ale nie siedzieliśmy tam długo i mogliśmy zobaczyć morze.
UsługiOgólnie byłem pod wrażeniem hotelu i polecam go. Tylko Wi-Fi było wyłączone, ale to też nie było dla mnie ważne. Interesowało mnie słońce, morze, wino i piwo... i zapach dookoła.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate