Ogólnie rzecz biorąc, były to absolutnie niesamowite wakacje. Dużo podróżuję i to były jedne z najwspanialszych. Właściwie, po raz pierwszy w życiu wróciłem w to samo miejsce i do tego samego hotelu, opierając się tylko na wcześniejszych doświadczeniach sprzed 3 lat, które polecili mi rodzice :)
PlażaJedna z najpiękniejszych plaż, jakie kiedykolwiek widziałem. Niesamowita aleja palmowa z cieniem przez cały dzień, czysty piasek, sukulenty rosnące w pobliżu palm, rezerwat żółwi, plaża jest pięknie łagodna, absolutnie czyste i przejrzyste lazurowe morze i duże fale. Zawsze mieliśmy żółtą flagę - fale około 0,5-1,5 m, więc jest świetna zabawa. Są tam ratownicy i naprawdę pilnują. Jak tylko fala cię uderzy, uciekają. Jeśli ktoś narobi bałaganu, od razu gwiżdżą... Od 17:00 nie ma ratownika, więc pływanie jest na własne ryzyko. Jeśli jest czerwona flaga i są duże fale, możesz iść na miejską plażę około 15 minut, jest tam falochron, więc nie martw się. Na plaży jest bar, toaleta w połowie drogi do Funany, tuż przy wejściu na Cabo Verde. Czyli około 2 minuty spacerem. Droga z hotelu prowadzi piaszczystą ścieżką, wzdłuż której rosną palmy, a gdzieniegdzie można spotkać sprzedawców wycieczek – ale nie przeszkadzają i oferują naprawdę dobre ceny. O połowę niższe niż w hotelu… Na plaży stale patroluje też policja. Jest tam bezpieczniej niż w Czechach.
Wyżywienie3 restauracje tematyczne: chińska, stekowa, Culinarium (wszystkie trzy wymagają wcześniejszej rezerwacji przez aplikację RIU – można to zrobić tylko na miejscu). Często jest dość tłoczno, ponieważ liczba miejsc jest ograniczona do około dwóch razy dziennie i około 60 gości na termin. Zalecenie: jeśli nie ma miejsca, należy dokonać rezerwacji po godzinie 24:00, wtedy terminy na następny dzień zostaną odblokowane. Następnie duża, klasyczna jadalnia, jedzenie jest niesamowite, smaczne, duży wybór. Tym razem ominęła mnie kaczka, a szampan był tylko na niedzielne śniadanie. Dużo drinków, można samemu nalać sobie piwa, białego, różowego, czerwonego wina i sangrii. No cóż – limit, nikt nikogo nie zbeształ za noszenie kieliszka z baru do restauracji, na basen, do pokoju, nad morze itd. po prostu BEZ STRESU. Bar wodny był świetny, restauracja przy basenie na lunch – gdzie można było iść w stroju kąpielowym – była świetna, w głównej restauracji nie było miejsca na lunch w stroju kąpielowym (ale wybór był większy). W BAR-ze na plaży tylko woda, woda gazowana, soki i piwo. Toaleta 300 m od plaży. Koktajle w barze były niesamowite, nalałem litry, nikt nie podał numeru pokoju, można było wziąć 6 szklanek. Można było palić wszędzie (poza pokojem i restauracjami oczywiście). Talerze i szklanki były dość często czyszczone.
ZakwaterowanieDuży, cichy hotel pełen palm, zieleni, trawników, ptaków, kotów (mają nawet własne domki). Mieliśmy pokój w strefie 9, na pierwszym piętrze. 80% pokoi jest schowanych z dala od korytarza, więc jest naprawdę cicho. Pokój jest czysty, wyposażenie jest trochę przestarzałe, ale wiedziałem o tym i w żaden sposób mi to nie przeszkadzało. Klimatyzacja jest cicha, schłodziła pokój do 19 stopni, co jest świetne. Kiedy było mi jeszcze gorąco, włączyłem wentylator sufitowy – wydawał taki metaliczny dźwięk, ale zatkałem ruchomą pokrywę skarpetą i było cudownie cicho. Deska sedesowa była luźna, czasami przeciekała (więc trzeba było naciskać przycisk dwa razy), prysznic i szampon w cenie. Ręczniki również, funkcjonalny sejf, funkcjonalne drzwi balkonowe, dwa krzesła, popielniczka, suszarka do ubrań, raz włączyliśmy telewizor, w pokoju lodówka, w której można było schłodzić wodę. Mieliśmy 4 x 2-litrowe butelki dziennie, alkohol z baru można było wnieść do lodówki – wkładałem tam na przykład koktajle lub piwo. Sprzątanie było na najwyższym poziomie. Uzupełnianie herbaty, kawy i wody również działało bez zarzutu. Nawet dwa razy dzwonili z recepcji, żeby sprawdzić, czy wszystko w porządku. W pokoju czajnik elektryczny, szklanki itp. Standardowe gniazdka europejskie, nawet USB-A. Nie było potrzeby redukcji. Wygodne łóżko, pościel również.
UsługiWspomniałem już o usługach, więc w każdy piątek jest wielka impreza (White Party, Neon Party), codziennie są jakieś zajęcia (aerobik, joga, piłka wodna, siatkówka plażowa, jakieś zawody w piciu (np. rzucanie balonem z wodą), w sąsiednim hotelu jest całkiem fajny aquapark, zarówno dla małych dzieci, jak i dorosłych. Jacuzzi trzeba rezerwować, ale to nie problem. Siłownia jest dostępna - ale nikt mnie tam nie zawiezie, jest też barber, salon fryzjerski, masaże, dwa sklepy przy recepcji, a jeśli coś ci się stanie, prywatna klinika jest minutę taksówką.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate