Świetne zakwaterowanie, „oaza spokoju w wielkim mieście”, maksymalna prywatność w skrajnym bungalowie nr 117, sąsiedzi oddzieleni żywopłotami, jedynym uciążliwym momentem jest dość ruchliwa droga tuż za płotem, gdzie ruch był nawet w nocy, poza tym absolutnie bez zarzutu.
PlażaPlaża daleko... przez ruchliwe miasto około 15 minut pieszo, plaża bardzo szeroka z leżakami do wynajęcia, u nas było aż za bardzo wietrznie, żeby leżeć na plaży, a ocean nam się nie podobał, w porównaniu z Fuerteventurą był ciemny, nieładny, zimny, nawet się nie kąpaliśmy.
WyżywienieTrochę „uboga”, ale smaczna.
ZakwaterowanieByliśmy bardzo zadowoleni, tylko się uśmiechaliśmy przy oznaczeniu 4 gwiazdkami... kto by oczekiwał luksusu 4**** hotelu na Słowacji, będzie rozczarowany... klasyczny bungalow, nam to odpowiadało doskonale.
Usługi:) żadnych :) boski spokój !
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate