Wakacje były fantastyczne. Ponieważ mówię po hiszpańsku, wszystko załatwiałam sama. Podróż powrotna z hotelu na lotnisko była zapewniona autobusem i przebiegła bez problemów.
PlażaNajbliższa plaża hotelu Perla to plaża Martianez, jest kamienista, a piasek jest gruby. Dobrze się pływa w słonych basenach aguacentra obok tej plaży, tam jest wejście, ale atmosfera jest tego warta, to prawdziwe dzieło sztuki artysty Cesara Manrigua. Najpiękniejsza plaża to Bolulo, byliśmy tam raz cały dzień, fale wysokie, tylko dla dobrych pływaków, można usiąść w cieniu skał, piasek jest bardzo delikatny. Z hotelu Perla na Bolulo idzie się godzinę - najpierw przez dzielnice ogrodowe, potem przez plantacje bananów i trzeba przejść przez jedno wzgórze. Na Bolulo kąpią się prawie tylko miejscowi. Plaża przy porcie jest z samych kamyków, bardzo przyjemna, ale kąpią się w niej tylko miejscowi.
WyżywienieMieliśmy półpensję, było dużo jedzenia do wyboru, więc każdy mógł wybrać to, co mu smakuje, nawet dzieci. Poza hotelem jedliśmy w lokalnych małych restauracjach, jedzenie było cenowo dostępne i fantastyczne, uwielbiam hiszpańskie specjały. Raz jedliśmy obiad w tyrolskiej restauracji - wiedeński sznycel z ziemniakami, a ja kluski z jabłkowym musem - tanio i wyśmienicie. Uwaga na wodę, kierownik z biura podróży już w autobusie w drodze z lotniska do hotelu ostrzegł nas, że woda z kranu w hotelach nie jest zdatna do picia. Wszystkie napoje trzeba kupować.
ZakwaterowaniePokój był fantastyczny, na balkonie był suszarka na pranie, stolik i dwa krzesła, widok w dół na ogród i na przeciwległy stromy stok baranka, nad wąwozem domki rodzinne z ogródkami, a w tle szczyty gór. Mieszkaliśmy na szóstym piętrze, z pokoju mogliśmy od razu z jednej strony przejść do basenu, a z drugiej strony do leżaków przeznaczonych do opalania, skąd również był widok na Teide.
UsługiPersonel jest uprzejmy, grzeczny, kucharz jest fantastyczny i świetnie radzi sobie z grillowaniem oraz smażeniem jajek. Umówiłam się na recepcji, aby załatwili nam taksówkę na Teide do kolejki linowej, sama podróż taksówką jest fantastyczna, a z kolejki widać bardzo wyraźnie, jak płynęła lawa. Blisko hotelu Perla znajduje się ogród botaniczny, warto go zobaczyć, wstęp jest bardzo tani. Kto nie chce iść pieszo od morza pod górę, bo jest bardzo stromo, może jechać autobusem, który kursuje wahadłowo, czasy nie są zbyt stałe, ale podobno zawsze przyjeżdża, wsiadanie jest przy morzu w centrum handlowym Martianez, na dole w garażach.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate